Wojsko zbada teren, gdzie ma być ukryty "złoty pociąg"

Wojsko zbada teren, gdzie ma być ukryty "złoty pociąg"

Dodano:   /  Zmieniono: 
(fot. fotolia/keithburn) 
Minister obrony narodowej wyraził zgodę na zbadanie przez żołnierzy terenu, na którym znajdować może się "złoty pociąg". W poniedziałek wnioskował o to prezydent Wałbrzycha.
"Minister ON na wniosek wojewody dolnośląskiego wyraził zgodę na rekonesans specjalistów wojskowych z Dowództwa Generalnego w Wałbrzychu" - poinformował na Twitterze Jacek Sońta, rzecznik ministerstwa obrony narodowej.

Nie wiadomo na razie kiedy żołnierze pojawią się na miejscu. Nie są też znane szczegóły akcji. - Będą to specjaliści z kilku jednostek, paru żołnierzy, którzy znają się na rzeczy i sprawdzą domniemany rejon. Będzie to rekonesans - powiedział ppłk Artur Goławski, rzecznik prasowy Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

Od wyników prac zależało będzie to, czy miejsce będzie przekopywane w celu odnalezienia składu. Teren zabezpieczają teraz straż leśna, policja, straż ochrony kolei i strażnicy miejscy z Wałbrzycha.

Zagadka z czasów wojny

Dwa tygodnie temu do Starostwa Powiatowego w Wałbrzychu zgłosiło się dwóch mężczyzn, którzy twierdzili, że odnaleźli zaginiony pociąg z czasów II Wojny Światowej. Domagali się także 10 proc. znaleźnego. Mężczyźni skontaktowali się ze starostwem za pośrednictwem kancelarii prawnej. Z ich relacji wynikało, że pociąg mierzy około 150 metrów długości, a w środku mają znajdować się wartościowe przedmioty. Zdaniem badaczy tropy wskazują na to, że jeżeli mężczyźni naprawdę odkryli pociąg w tamtym rejonie, to jest to legendarny skład, który w maju 1945 wyjechał z Wrocławia. Pociąg miał przewozić ogromną ilość kruszców.

tvn24.pl