Pijany mężczyzna oślinił auto przypadkowemu kierowcy. Straszył koronawirusem

Pijany mężczyzna oślinił auto przypadkowemu kierowcy. Straszył koronawirusem

Dodano: 
Mężczyzna postanowił zaatakować auto własną śliną
Mężczyzna postanowił zaatakować auto własną śliną / Źródło: YouTube
Epidemia koronawirusa trwa. Większość osób podchodzi do zagrożenia poważnie. Jednak są tacy, którzy wykorzystują ją do zabawy po pijanemu. Przyznajmy, mało śmiesznej zabawy.

Na wideo nagrane pokładową kamerą trafiliśmy na kanale Stop-Cham.pl. Jak opisuje sytuację nagrywający: „Przedstawiciel patologii wyraźnie się nudzi i postanowił to okazać poprzez obnośne obślinienie środkowego palca, dokładne jego zaprezentowanie, a następnie wytarcie o zderzak mojego auta. Domyślam się iż próbował w ten sposób postraszyć kogoś koronawirusem, a ja byłem przypadkową ofiarą” – czytamy.

To nie pierwszy dziwny przypadek, w którym pijani mężczyźni wykorzystują wiedzę, że wirus roznosi się drogą kropelkową. Kilka dni temu w Poznaniu do sklepu weszło dwóch kompletnie pijanych mężczyzn. Oświadczyli, że mają koronawirusa i zaczęli się domagać alkoholu. Jeden z nich opluł sprzedawczynię. Na szczęście szybko interweniowała policja, a zatrzymani staną przed sądem za swój wybryk, grozi im do 8 lat więzienia.

Także na granicy polsko-czeskiej doszło do incydentu z promilami w tle. Dwóch, mających jak się potem okazało po 3 promile alkoholu we krwi, mężczyzn, postanowiło nielegalnie przekroczyć granicę, tymczasowo przywróconą. Nie skorzystali z otwartego przejścia przez Most Przyjaźni, ale postanowili przepłynąć rzekę. Nurt jednak im na to nie pozwolił, zostali zatrzymani.

Czytaj także:
Koronawirus policjantom niestraszny. Jednak będą ścigać pijanych kierowców

Opracował:
Źródło: Stop-Cham.pl

Czytaj także