Polscy kierowcy boją się fotoradarów. Jak reagują, gdy je zauważą?

Polscy kierowcy boją się fotoradarów. Jak reagują, gdy je zauważą?

Dodano: 
Fotoradar w Chotomowie
Fotoradar w Chotomowie / Źródło: Konwent Aktywistów Gminnych/Facebook
Fotoradar albo znak go zapowiadający działają na nas przedziwnie. Zwalniamy nie do nakazanej prędkości, ale znacznie bardziej. Przetaczamy się obok fotoradaru, zamiast normalnie jechać.

Jak zachowujemy się przy fotoradarach? Czy jedziemy zgodnie z obowiązującą prędkością? A może „dla pewności” poruszamy się znacznie wolniej? Reakcje Polaków na widok stacjonarnych fotoradarów przeanalizowali specjaliści z systemu Yanosik. Jakie są ich wnioski?

– Anonimowe dane związane z ruchem drogowym postanowiliśmy przeanalizować w kontekście fotoradarów. W efekcie powstało badanie, które zobrazowało nam, jaki wpływ na zachowanie kierowców mają stacjonarne mierniki prędkości – mówi Magda Zglińska z Yanosika.

Na terenie kraju nad prędkością kierowców czuwają setki fotoradarów i odcinkowych pomiarów prędkości. Najwięcej fotoradarów znajduje się w województwie mazowieckim, natomiast najmniej w opolskim.

– Jako miernik zachowań kierowców uznaliśmy zmianę średniej prędkości w okolicach fotoradarów. W ten sposób sprawdziliśmy czy kierowcy redukują swoją prędkość, a jeśli tak to o ile kilometrów na godzinę. Taka analiza pokazała nam ciekawą tendencję: znaczna większość kierowców – bo ponad 80 proc. – przy miernikach prędkości jeździ wolniej niż obowiązujące na danym odcinku ograniczenia – dodaje Zglińska.

Jak dokładnie wyglądają reakcje kierowców? W odległości od 800 m do 650 m przed fotoradarem kierowcy poruszają się nieco szybciej (na ogół maksymalnie o 2 km/h) od obowiązującego ograniczenia prędkości, przy czym ich jazda jest w miarę jednostajna. W okolicach 500 m, średnia prędkość zaczyna widocznie spadać poniżej obowiązujących ograniczeń. 50 m przed fotoradarem kierowcy poruszają się aż o 20 km/h wolniej niż wskazują na to znaki. Następnie tuż przed samym fotoradarem średnie prędkości rosną aż do momentu ok. 250 m za urządzeniem, kiedy to kierowcy ponownie zaczynają płynną jazdę ze średnią prędkością zgodną z obowiązującymi ograniczeniami lub niewiele je przekraczającą.

– Ciekawa tendencja pojawia się przy fotoradarach ustawionych w miejscu ograniczenia prędkości do 70 km/h. W tym przypadku średnia prędkość użytkowników spada aż do 40 km/h. Kierowcy poruszają się zatem o 30 km/h wolniej niż wskazują na to ograniczenia – mówi ekspertka Yanosika.

Czytaj też:
Fotoradary zamiast odcinkowego pomiaru prędkości na moście Poniatowskiego
Czytaj też:
Warszawa. Cztery fotoradary staną na moście Poniatowskiego
Czytaj też:
Jechał 209 km/h. W sądzie dostał osiem razy wyższą karę
Czytaj też:
Polscy piraci pobili rekord. Rozrabiamy także zagranicą

Opracował:
Źródło: Yanosik

Czytaj także