Czy podczas majówki czekają nas korki na wyjazdach z miast?

Czy podczas majówki czekają nas korki na wyjazdach z miast?

Dodano: 
Pies i samochód
Pies i samochód / Źródło: Pexels / Pixabay
Majówka 2020 przejdzie do historii. Tym razem nie pod względem rekordowej liczby wyjazdów, ale wręcz odwrotnie, z powodu ich maksymalnego ograniczenia. Czy Polacy pozostaną w swoich domach? A może jednak skuszą się na wyjazd poza miasto?

Przed nami dłuższy weekend majowy, który z reguły do tej pory oznaczał wyjazdy na łono natury i liczne podróże turystyczne. W tym roku większość planów skutecznie krzyżuje epidemia koronawirusa SARS-CoV-2. Nadal zabronione jest korzystanie z noclegów poza miejscem stałego zamieszkania, w celach innych niż służbowe. Czy to skutecznie ograniczy chęć wyjazdu z największych miast w Polsce? Na podstawie danych z systemu Yanosik z ostatnich tygodni kwietnia można wysnuć pewne przypuszczenia.

20 kwietnia zostały otwarte parki oraz lasy. Od tego dnia można udać się na spacer w celach zdrowotnych i rekreacyjnych. Jak ta zmiana wpłynęła na przemieszczanie się ludzi? W pierwszej kolejności pod lupę specjalistów trafiła liczba aktywnych kierowców na drogach oraz miejsca, do których prowadziła nawigacja.

W ciągu całego ostatniego tygodnia system odnotowalł około 20 proc. wzrost liczby użytkowników online, w stosunku do tygodnia poprzedniego. – To pierwszy taki impuls od początku epidemii. Oznacza to małą odwilż w społeczności kierowców i ich zwiększoną aktywność na drogach –komentuje Magda Zglińska z Yanosika. – W systemie zauważalna jest także większa liczba jazd w okolice terenów leśnych oraz parków.

Częstsze wyjazdy za miasto

Ale czy Polacy wybierali się w podróż do miejsc oddalonych od miejsca zamieszkania? Tak, Polacy zwiększyli swoją aktywność w przejazdach do innych miejscowości. W badaniu uwzględniono wyjazdy ze wszystkich miast wojewódzkich w ciągu ostatnich dwóch weekendów kwietnia. Jak wynika z analizy z tygodnia na tydzień widać wzrost wyjazdów do innych gmin, w każdym z badanych obszarów. – Oznacza to, że Polacy stają się bardziej aktywni i powoli wracają do dawnej codzienności – mówi Zglińska.

Największą „odwilż” w wyjazdach poza miasto odnotowano w Warszawie – to był ok. 15 proc. wzrost w dniach 24-26 kwietnia w stosunku do poprzedniego weekendu. Na drugim miejscu uplasował się Poznań (+13,4 proc.), a na trzecim stolica Śląska – Katowice (+13,2 proc.). Najmniejszy wzrost widać w Kielcach, Białymstoku oraz Szczecinie. Szczegóły przedstawia grafika. W województwach, które posiadają dwie stolice wyjazdy były liczone łącznie: Toruń oraz Bydgoszcz (+9,9 proc.), Gorzów Wielkopolski oraz Zielona Góra (+11,3 proc.).

Jaka jest prognoza na majówkę?

Skoro widać pierwsze oznaki odwilży w ruchu drogowym, to w czasie trwania nadchodzącej majówki można spodziewać się delikatnie zwiększonego ruchu w podróżach do punktów nieco dalej położonych od miejsca zamieszkania. Jednak ze względu na nadal panujące obostrzenia związane z koronawirusem, to będą to raczej jednodniowe wypady za miasto, by aktywniej odpocząć w parkach narodowych, lasach czy po porostu na łonie natury. W tym przypadku wiele jednak zależy od pogody, a ta ma nie być specjalnie „turystyczna”.

Opracował:
Źródło: Yanosik

Czytaj także