Rząd chce zmienić egzamin na prawo jazdy. „Nie boimy się odważnych decyzji”

Rząd chce zmienić egzamin na prawo jazdy. „Nie boimy się odważnych decyzji”

Egzamin na prawo jazdy, zdjęcie ilustracyjne
Egzamin na prawo jazdy, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / FotoDax
Wiceminister edukacji na sejmowej komisji przedstawił zmiany dotyczące egzaminów na prawo jazdy. Mają one zostać uproszczone. Nacisk zostanie położony na umiejętności praktyczne.

Na czwartkowym posiedzeniu Komisji Infrastruktury resort Dariusza Klimczaka przedstawił informację na temat szkolenia kandydatów na kierowców oraz kierowców. Propozycję zmian dostosowujących system szkolenia do aktualnych warunków przedstawił wiceminister Stanisław Bukowiec. – Ten rząd nie boi się odważnych decyzji, bezpieczeństwo na drogach jest naszym absolutnym priorytetem – powiedział pełnomocnik rządu ds. przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu.

Ministerstwo Infrastruktury chce zreformować system szkolenia i egzaminowania przyszłych kierowców. Pierwszy etap zakłada uproszczenie egzaminowania i nacisk na umiejętności praktyczne. W obszarze pytań egzaminacyjnych resort zaproponował, aby w Instytucie Transportu Samochodowego powstało centrum egzaminowania, które będzie decydować o pytaniach i przejmie zadania dotychczasowej komisji weryfikującej i rekomendującej ich treść.

Egzamin na prawo jazdy po nowemu. Wiceminister infrastruktury przedstawił szczegóły

– Przy centrum egzaminowania powstanie rada konsultacyjna jako organ doradczy skupiający ekspertów z branży szkoleniowej, egzaminacyjnej i środowisk bezpieczeństwa ruchu drogowego. Pytania będą opracowywane przez specjalistów, testowane pilotażowo, a następnie udostępniane publicznie. Baza pytań stanie się dynamiczna, dostosowywana na bieżąco do zmian prawnych i realiów drogowych – mówił Bukowiec.

– Zreformujemy też sam egzamin teoretyczny, ograniczając liczbę pytań w bazie z obecnych ponad 3,5 tys. do około 1,5 tys. i podnosząc ich jakość. Nowe pytania będą proste i jednoznaczne. Sprawdzą, czy kandydat potrafi przewidywać zagrożenia, podejmować właściwe decyzje i bezpiecznie zachowywać się w realnych sytuacjach drogowych, w tym wobec pojazdów elektrycznych, systemów wspomagania kierowcy oraz rosnącej automatyzacji jazdy – kontynuował wiceminister.

Polska jednym z nielicznych krajów w UE. Koniec z egzaminem na placu manewrowym

W obszarze egzaminu praktycznego zlikwidowana ma zostać część na placu manewrowym dla kategorii B i B1. – Polska jest dziś jednym z nielicznych krajów Unii Europejskiej, który wciąż wymaga zdawania egzaminu na wydzielonym placu – przypomniał Bukowiec. Zdaniem pełnomocnika rządu ds. przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu „manewry pod tzw. linijkę nie mają przełożenia na codzienną jazdę, a te same umiejętności egzaminator może ocenić w ruchu miejskim”.

– Około 30 – 40 proc. kandydatów oblewa egzamin na placu, na etapie, który w minimalnym stopniu koreluje z realnym bezpieczeństwem na drodze. To dysfunkcja, którą należy wyeliminować – przekonywał wiceminister infrastruktury. Jego zdaniem „system szkolenia w Polsce przygotowuje kursantów do zdania egzaminu, a nie do bezpiecznej jazdy i to jest fundamentalny problem, który resort chce rozwiązać”. Trwają prace nad przepisami. Założeniem jest, aby weszły w życie 1 stycznia 2027 r.

Czytaj też:
Balczun o polskim samochodzie elektrycznym. „Zakładamy wypuszczenie trzech modeli”
Czytaj też:
Kierowcy stracą ważny przywilej? Nadchodzą duże zmiany w punktach karnych

Źródło: WPROST.pl