Weszły w życie nowe przepisy, które eliminują uciążliwy obowiązek demontażu tablic rejestracyjnych przy przerejestrowywaniu używanego samochodu. O zmianach poinformował minister infrastruktury Dariusz Klimczak, podkreślając, że od teraz urzędnikom wystarczy jedynie formalne oświadczenie właściciela pojazdu.
Tablice rejestracyjne
Zamiast przynosić fizyczne tablice do okienka, właściciel auta zarejestrowanego w Polsce musi złożyć deklarację potwierdzającą, że są one czytelne, niezniszczone i posiadają wymagane nalepki legalizacyjne. Szef resortu infrastruktury wyjaśnił w mediach społecznościowych, że to uproszczenie procedur ma na celu zaoszczędzenie czasu i nerwów kierowców.
To jednak nie jedyna rewolucja, jaka zaczęła obowiązywać w ramach nowelizacji Prawa o ruchu drogowym. Urzędnicy nie mogą już domagać się od nas papierowego zaświadczenia o przejściu badania technicznego. Warunkiem jest jednak to, aby diagnosta wprowadził wcześniej wynik przeglądu do Centralnej Ewidencji Pojazdów, skąd urzędnicy pobiorą dane automatycznie.
Dłuższy czas na rejestrację samochodu
Nowe przepisy wprowadzają również znacznie większą elastyczność w innych obszarach. Osoby, które nabyły samochód w spadku, zyskały dwa razy więcej czasu na złożenie wniosku o rejestrację. Termin ten wydłużono z 30 do 60 dni. Dodatkowo kierowcy zyskali możliwość czasowej rejestracji pojazdu nie tylko w miejscu swojego zamieszkania, ale także w urzędzie właściwym ze względu na miejsce zakupu auta, co znacznie ułatwi formalności osobom sprowadzającym samochody z drugiego końca kraju.
Czytaj też:
Kierowcy będą łatwiej tracili prawo jazdy. Nowe przepisy weszły w życie Czytaj też:
Rząd chce zmienić egzamin na prawo jazdy. „Nie boimy się odważnych decyzji”Zmiany w
