Funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu, we współpracy z Prokuraturą Okręgową, ukrócili nielegalny proceder na jednej ze stacji kontroli pojazdów w powiecie przysuskim.
Dwaj diagności, w wieku 36 i 67 lat, usłyszeli łącznie 680 zarzutów poświadczenia nieprawdy. Wpisywali oni do systemu informatycznego pozytywne wyniki badań technicznych aut, których w rzeczywistości nie poddali wymaganej procedurze sprawdzającej.
Do zatrzymania podejrzanych doszło w środę, 23 września 2026 r. Akcja policji była zwieńczeniem wnikliwej analizy nieprawidłowości, do jakich dochodziło w punkcie kontroli. Zgromadzony przez śledczych materiał dowodowy wykazał, że mieszkańcy powiatu przysuskiego w grudniu 2024 roku masowo wystawiali fikcyjne przeglądy techniczne, czerpiąc z tego procederu korzyści majątkowe.
Po doprowadzeniu do prokuratury obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty z art. 271 § 3 Kodeksu karnego, który wskazuje, że funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Prokurator zastosował wobec nich wolnościowe środki zapobiegawcze: poręczenia majątkowe w wysokości 20 tys. zł oraz 35 tys. zł, zakaz opuszczania kraju, zakaz wykonywania zawodu diagnosty oraz zakaz kontaktowania się z kierowcami, którym stemplowano dowody rejestracyjne. Na poczet przyszłych kar zabezpieczono również majątek podejrzanych.
Za poświadczanie nieprawdy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej obydwu diagnostom grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Sprawa pozostaje rozwojowa. Policjanci skrupulatnie analizują zabezpieczoną dokumentację i nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Czytaj też:
Skoda tnie ceny. Nowy model za 99 tysięcy złotych
