Auto w leasingu

Auto w leasingu

Dodano: 
Zdjęcie: materiały prasowe
Zakup auta do firmy to z reguły duże obciążenie finansowe dla przedsiębiorcy. Nie każdy chce lub jest w stanie je udźwignąć. Rozwiązaniem pozwalającym dodatkowo zoptymalizować koszty związane z użytkowaniem auta jest wzięcie pojazdu w leasing.

Zasadniczą różnicą między kredytem a leasingiem jest to, że w pierwszym przypadku właścicielem samochodu od chwili jego zakupu jest klient – a więc np. firma, która za pieniądze banku nabyła auto, w drugim zaś – firma leasingowa, która na zlecenie klienta kupuje pojazd i oddaje mu go do użytkowania (to rodzaj najmu czy dzierżawy). W leasing można wziąć nie tylko samochód (także np. komputery, maszyny i urządzenia, linie technologiczne itd.). Na polskim rynku istnieją dwa podstawowe, najpopularniejsze rodzaje leasingu: finansowy (gdy auto oddawane jest do użytkowania na czas zbliżony do okresu jego gospodarczej używalności) oraz operacyjny (gdy auto oddawane jest na czas krótszy, w którym zostanie tylko w pewnym stopniu zużyte). Strony podpisujące umowę z reguły umawiają się w kwestii tego, co po jej zakończeniu stanie się z autem (zostanie wykupiony lub wzięty w leasing przez leasingobiorcę albo wróci do leasingodawcy).

Podatkowe korzyści

Dla większości przedsiębiorców leasing jest rozwiązaniem dużo korzystniejszym od kredytu– choć niekiedy ten drugi pozornie może się wydawać opcją tańszą (np. niższe realne oprocentowanie). Decydują o tym przede wszystkim korzyści podatkowe, jakie można dzięki leasingowi uzyskać. W wypadku leasingu operacyjnego raty (czynsz) w całości stanowią koszty uzyskania przychodu. Leasing taki nie jest wliczany do wartości aktywów bilansowych ani nie jest w nim uwzględniany jako zobowiązanie. W leasingu finansowym auto amortyzuje leasingobiorca. Kosztem uzyskania przychodu jest tu część odsetkowa raty leasingowej.

Poszukując sposobów na optymalizację podatkową, warto zwrócić uwagę na istniejącą obecnie możliwość odliczenia pełnego podatku VAT od zakupu aut osobowych z tzw. kratką, mających homologację samochodu ciężarowego. Z pewnością opłaca się z tego skorzystać – także biorąc auto w leasing, ale należy się z tym pospieszyć, gdyż możliwość ta ma zniknąć już 1 marca, a według specjalistów odliczenie będzie dotyczyło tylko samochodów odebranych (a nie zamówionych!) przed tą datą. Oczywiście z każdym dniem zmniejsza się też liczba dostępnych na rynku samochodów spełniających kryteria.

Duża elastyczność

Podatkowe korzyści to jednak niejedyne walory leasingu. Dużą jego zaletą jest to, iż umowy leasingowe można bardzo elastycznie kształtować, dopasowując je do możliwości i potrzeb klienta. Dotyczy to nie tylko np. okresu i rodzaju leasingu czy wyboru opcji na zakończenie umowy, ale i obciążeń początkowych (wysokość wkładu własnego, opłat w pierwszym okresie itp.), konstrukcji czynszu (objęcie np. ubezpieczenia auta) oraz sposobu jego płacenia (np. czynsz, którego wysokość uwzględnia sezonowość prac i dochodów firmy). Nie zaszkodzi trochę ponegocjować warunki. Z leasingiem z reguły wiąże się też mniej formalności niż z kredytem. W różnych firmach leasingowych mogą one być odmienne. Najczęściej wystarczy przedstawić dokumenty rejestracyjne firmy oraz podstawowe dokumenty finansowe (zaświadczenia z ZUS i US). Leasingodawca może też się przyjrzeć np. obrotom klienta, by ocenić, czy będzie go stać na płacenie czynszu. Konkurencja na rynku sprawia jednak, że firmy leasingowe starają się upraszczać i przyspieszać niezbędne procedury.

Ważne szczegóły

Na co warto zwracać uwagę, poszukując oferty leasingowej dla firmy? Najważniejsze są warunki finansowe – przede wszystkim koszt całkowity (warto sprawdzić, czy jest do niego doliczony koszt wykupu oraz jaka jest liczba rat). Tak jak w wypadku kredytu zawsze należy się przyjrzeć temu, w jaki sposób ustalane jest oprocentowanie (jaki wskaźnik służy za podstawę do jego obliczenia, kiedy, o ile i na jakich zasadach oprocentowanie może być zmieniane), a w wypadku zobowiązań w obcych walutach – jaki kurs jest brany pod uwagę i ile może wynosić spread (różnica między kursem kupna i kursem sprzedaży). Trzeba się też upewnić, czy i jakie dodatkowe opłaty lub inne koszty ponosi klient. Warto też przyjrzeć się kwestii ubezpieczenia, gdyż w grę mogą wchodzić spore kwoty

Czytaj także