Wreszcie! Cupra ładna, jak Alfa Romeo. I oryginalna

Wreszcie! Cupra ładna, jak Alfa Romeo. I oryginalna

Dodano: 
Cupra Tavascan
Cupra Tavascan / Źródło: Cupra
Cupra to Seat „na bogato”, czyli marka wydzielona od hiszpańskiego producenta, żeby pod nowym znakiem produkować sportowe i luksusowe wersje aut, które istnieją. Ale nowe projekty wskazują, że Cupra znajduje wreszcie swoją drogę. Hiszpanie właśnie pokazali przepięknego SUV-a Tavascana.

To żadna zbrodnia sprzedawać drożej, pod nową marką, to co już istnieje. Tak zrobił Fiat z Abarthem, czy Citroen z DS-em, giganci wydzielili nowe marki, żeby zrobiło się bardziej ekskluzywnie, tudzież sportowo. Hiszpanie z wydzieleniem Cupry z Seata poszli właśnie tą drogą. A konkretnie Niemcy, bo przecież Seat (i Cupra) należą do Volkswagen AG.

Oferta Cupry jest jak na razie skromna. To model Ateca (czyli Seat Ateca w topowej wersji, z nowym logo). W 2020 roku na rynek trafi pierwsza oryginalna Cupra, czyli Formentor. Ale to, co Cupra pokazała teraz, to jest dopiero obiecujące.

SUV coupé Tavascan wygląda fascynująco, bo to auto studyjne. Oby model produkcyjny był chociaż trochę podobny, a będzie dobrze. Tavascan to – zgodnie z trendami – elektryk, napędzany przez dwa silniki elektryczne o łącznej mocy 306 KM. Pojazd stworzony został na platformie MEB Grupy Volkswagena i został wyposażony w akumulator o pojemności 77 kWh, pozwalający na uzyskanie zasięgu do 450 km.

Cupra Tavascan łączy karoserię czterodrzwiowego crossovera, praktyczność SUV-a i emocjonalność sportowego coupé. Tego typu auta są teraz bardzo modne, by wymienić choćby Porsche Cayenne Coupé, BMW X6, Audi Q8, BMW X4, Mercedesa GLC Coupé i wiele innych. Do tych marek aspiruje Cupra.

Tavascan będzie pierwszym w pełni elektrycznym i co za tym idzie bezemisyjnym model marki (to znaczy nie emituje CO2 z rury wydechowej, ale ktoś ten prąd najczęściej z węgla wciąż produkuje...). Samochód został zaprojektowany z myślą o potrzebach rynku w pełni elektrycznych SUV-ów coupé, którego przewidywany przez Volkswagena wzrost osiągnie 15 proc. rocznie. Nota bene, sama nazwa Tavascan to wioska położona w Pirenejach.

Jeśli Alfa Romeo jest jakimś stylistycznym wzorcem, to Tavascan jest ładny jak „włoszka”. Z przodu modelu jest nisko osadzone podświetlone logo „Cupra”, które wskazuje na elektryczny rodowód samochodu. Każdy otwór wentylacyjny zapewnia wysoką wydajność i odpowiednie chłodzenie akumulatorów. W nadkolach mieszczą się 22-calowe alufelgi, a dyfuzor zwiększa właściwości aerodynamiczne oraz dodaje charakteru. Wizualne wrażenie potęgują tylne światła, rozciągające się na całą szerokość pojazdu.

Z kolei we wnętrzu dominuje oświetlenie LED, skóra, włókno węglowe i Alcantara. No i nowoczesność rodem z filmów science-fiction (wirtualny kokpit o przekątnej 12,3 cala, uzupełniony o 13-calowy wyświetlacz multimedialny).

Osiągi i dane Tavascana to 306 KM mocy, napęd na wszystkie koła, 0-100 km/h w mniej niż 6,5 sekundy i zasięg do 450 km (norma WLTP). Koncept na żywo będzie można zobaczyć na tegorocznych targach motoryzacyjnych IAA we Frankfurcie.

Czytaj także:
Cupra wreszcie będzie inna niż Seat

Czytaj także