Romantyczny film o Ferrari Roma. 3 minuty „dolce vita”

Romantyczny film o Ferrari Roma. 3 minuty „dolce vita”

Dodano: 
Ferrari Roma
Ferrari Roma / Źródło: Ferrari
Nowe słodkie życie. To obiecuje Ferrari wszystkim klientom, którzy skuszą się na nowy model Roma. Włosi jak nikt inny potrafili to także sfilmować.

Wystarczy zobaczyć, żeby się zachwycić. Auto jest naprawdę wyjątkowe i wyjątkowo – jak na Ferrari – pokazane, bo sportowe emocje zeszły na dalszy plan, a na pierwszy widzimy celebrację „nowego słodkiego życia”.

Ferrari Roma wygląda oszałamiająco, ma powalające osiągi, ale Ferrari nie stworzyło tego auta na tor. Nowy model ma być autem dla tych wszystkich, którzy nie chcą się ścigać, ale chcą wiedzieć, że mogą.

Osiągi i niesamowite właściwości jezdne, najlepsze do sprawdzenia na torze. Takie są ostatnie samochody włoskiego producenta. Tymczasem Ferrari jeżdżą raczej zamożni ludzie, którym nie w głowie ściganie. Po prostu cenią sobie te auta za prestiż, jaki dają, a nie cyferki. Dla nich właśnie stworzono Romę (Rzym), najbardziej komfortowe Ferrari ostatnich czasów.

Jasne, że Roma nie jest autem wolnym. Jest wręcz szokująco szybkim. Tyle tylko, że zarówno design, jak i wyposażenie z zakresu komfortu, mieszczą je raczej w kategorii luksusowych gran turismo, odpowiednich do dalekich podróży albo wolnego przemieszczania się po promenadach bogatych miejscowości. Tego chcieli klienci.

Ferrari Roma czerpie inspiracje stylistyczne z Rzymu lat 50. i 60. Chciałoby się powiedzieć, że „kiedyś to było, a teraz to nie ma”. Bo właśnie w tamtych czasach, wszystko podobno szło dobrze, świat był piękny, luksusowy i pozbawiony kłopotów. To oczywiście nieprawda, ale nikt już przecież o tym nie pamięta.

Jeśli chodzi o technikę to najmniejsze Ferrari nie przynosi wstydu marce, a wręcz szokuje osiągami. Model jest blisko spokrewniony z Portofino. Moc generuje silnik V8 z doładowaniem. Ma pojemność 3,9 litra i wytwarza 620 koni i 760 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Auto waży 1472 kg.

Osiągi przyprawiają o zawrót głowy. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi 3,4 sekundy, do 200 km/h 9,4 sekundy, a prędkość maksymalna to 320 km/h.

Kabina wykończona jest skórą i alcantarą. Na kierownicy widać przełącznik trybów sportowych, Romą można się ścigać, ale raczej nikt nie będzie tego robił. W aucie są aż trzy wyświetlacze, jeden w miejscu zegarów (cyfrowy kokpit), drugi na środku i trzeci – mikroskopijny – przed oczami pasażera.

Czytaj także:
Wrocław. Anonimowy kolekcjoner kupił auto, jakiego w Polsce nie było

Źródło: Ferrari

Czytaj także