Upalne dni są najbardziej niebezpieczne na drogach

Upalne dni są najbardziej niebezpieczne na drogach

Dodano: 
Wypadek samochodowy, zdjęcie ilustracyjne
Wypadek samochodowy, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / fot. dmpalino
Wcale nie podczas mgły i śniegu, ale właśnie gdy widoczność jest doskonała, a na niebie nie ma chociażby chmurki, drogi są najbardziej niebezpieczne.

W 2018 roku w 31 674 wypadkach zginęło 2862 osoby, a rannych zostało 37 359. Kolizji drogowych było przez cały rok 436 414.

Czy do większości wypadków doszło zimą? W żadnym wypadku. Statystki policyjne jasno pokazują, że najbardziej niebezpieczne miesiące to te wakacyjne, lipiec-październik. Do sporej liczby tragedii dochodzi także w maju (najdłuższy weekend Europy przypada właśnie wówczas). Z kolei jeśli rozbijemy wypadki na konkretne dni, „czarny piątek” staje się jak najbardziej realnym zagrożeniem. To właśnie w ostatni dzień pracującego tygodnia zdarzeń drogowych jest najwięcej (najbezpieczniejszym dniem jest niedziela, podczas której Polacy poruszają się po drogach najmniej).

Do największej liczby wypadków (21 055) doszło w dobrych warunkach atmosferycznych. Zero mgły, deszczu, śniegu. I za dnia. To właśnie wtedy, kiedy wszystko wydaje się w porządku, kierowcy przekraczają prędkość, nie dostrzegają zagrożeń na drodze, stają się rozkojarzeni i nieuważni.

Wbrew pozorom, trudne warunki drogowe mobilizują kierowców. Opady deszczu sprawiają, że kierowcy zdejmują nogę z gazu. Podróż, zwłaszcza ta dłuższa, staje się wówczas uświadomionym zagrożeniem. To nie dzieje się, kiedy słońce świeci, a czujność wydaje się tym, czego zachowywać nie trzeba.

Sam upał wzmaga także zmęczenie. Nie chodzi nawet o to, że w czasie drogi, ponieważ większość aut wyposażonych jest w klimatyzację, ale już sam upalny dzień potrafi zmęczyć. Po wejściu do auta podróż wydaje się odpoczynkiem, tymczasem koncentracja jest daleko niższa od pożądanej. Kierowca jest senny i bardzo często odwodniony (pijemy za mało płynów). Czas reakcji zmniejsza się wówczas radykalnie, a to on decyduje o możliwości uniknięcia bezpośredniego zagrożenia, gdy to się pojawia.

Reasumując, statystki pokazują, że najwięcej wypadków ma miejsce w miesiącach wiosennych i letnich, w czasie pogodnych i ciepłych dni, na prostych odcinkach drogi (23 218 z 31 674 wypadków). Takie gorące i leniwe weekendy, jakie mamy w czerwcu, powinny więc tym bardziej skłaniać do ostrożności, a nie do lekceważenia jej.

Źródło: Policja

Czytaj także