Polscy kierowcy najgorsi w Unii? Łamiemy prawo na potęgę

Polscy kierowcy najgorsi w Unii? Łamiemy prawo na potęgę

Dodano: 
Chorwacka autostrada
Chorwacka autostrada / Źródło: Wikipedia
Kiedyś w momencie przekraczania zachodniej granicy ze strachu zdejmowaliśmy nogę z gazu. Teraz wyjeżdżamy częściej i od razu przyspieszamy, a ograniczenia prędkości przestały nas hamować.

Było tak, że po minięciu przejścia granicznego z Niemcami nagle zaczynaliśmy czytać ograniczenia prędkości. Jak było 120 km/h, to jechaliśmy 120 km/h. A w mieście 50 km/h albo nawet mniej. W Polsce szaleliśmy, a na Zachodzie spokój, no bo wiadomo – mandat w euro to nie mandat w złotówkach.

Teraz to się zmieniło. Albo na tyle się wzbogaciliśmy, że euro-kary nam niestraszne, albo jednak przyzwyczajenia z rodzimych dróg, gdzie ograniczeń nie przestrzegamy, okazały się silniejsze. W każdym razie, jak donosi „Rzeczpospolita” na podstawie danych Krajowego Punktu Kontaktowego, łamiemy kodeksy drogowe wszystkich unijnych państw.

Do KPK wpłynęło 1,5 mln zapytań, najwięcej z Niemiec i Włoch, czego nietrudno się domyślić. KPK jest instytucją, która udostępnia dane polskich kierowców służbom innych państw. A one potrzebują ich do wystawiania mandatów. Liczba zapytań do KPK wzrasta w zatrważającym tempie. W 2015 roku to było 53 tys. przypadków, w 2016 roku 897,2 tys. a w 2018 roku 1 510 566. Czy w 2019 roku, którego teraz mamy półmetek padnie rekord 2 mln zapytań, a więc przypadków złamania prawa? Można być pewnym, że tak.

Gdzie i jak łamiemy prawo drogowe? Niekwestionowanym numerem 1 są Niemcy. Służby naszych zachodnich sąsiadów wysłały do KPK 729 624 próśb, a więc niemal połowę wszystkich. Na kolejnych miejscach znalazły się Włochy (143 218), Francja (133 194), Holandia (124 659), Czechy (110 749), Austria (106 571), Belgia (46 894), Łotwa (43 570), Węgry (37 733). Na końcu listy jest Finlandia. Północno-wschodni kraj UE, który sam ma problemy z piratami do Polski wysłał 14 wniosków.

Jeśli chodzi o temat zapytań, to właściwie jest jeden, prędkość. Zdjęcia polskim piratom robią fotoradary i o przekroczenia prędkości zapytują służby państw UE niemal we wszystkich przypadkach. Czasami także o pasy, rozmawianie przez telefon i alkohol, ale to margines przypadków.

Czytaj także:
Kierowca zabił staruszka na wózku na przejściu dla pieszych

Czytaj także