Polacy nie boją się koronawirusa? Ruch na granicach jest większy niż w 2019 roku

Polacy nie boją się koronawirusa? Ruch na granicach jest większy niż w 2019 roku

Dodano: 
Granica Polski, zdj. ilustracyjne
Granica Polski, zdj. ilustracyjne / Źródło: Shutterstock / Sahara Frost
Czy pandemia COVID-19 wpłynęła znacząco na liczbę wjazdów i wyjazdów do/z naszego kraju? Tak, ale w taki sposób, którego nikt by się nie spodziewał.

Od zdiagnozowania pierwszego przypadku koronawirusa w Polsce minęło już ponad 7 miesięcy. Przez ten czas doświadczyliśmy wielu skrajnych sytuacji – zarówno tych związanych z wprowadzeniem rygorystycznego lockdownu, jak i tych zachodzących na skutek stopniowego łagodzenia obostrzeń.

Jak zmiany odbiły się na ruchu granicznym?

Czy pandemia COVID-19 wpłynęła znacząco na liczbę wjazdów i wyjazdów do/z naszego kraju? Owszem, ale zaskakująco.

Ruch na granicach Polski wzięli pod lupę specjaliści z firmy Yanosik. Na podstawie danych z aplikacji dla kierowców chcieli sprawdzić, jak w poszczególnych miesiącach pandemii wyglądało natężenie ruchu w okolicy przejść granicznych.

– Podczas narodowej kwarantanny wiele uwagi poświęcano ruchowi lotniczemu i dalekim zagranicznym wycieczkom. Wyjazdy do naszych najbliższych sąsiadów nie budziły tak wiele emocji, co np. wyloty na wakacje do Włoch czy Hiszpanii. A przecież epidemia dotknęła wszystkich tak samo – zarówno turystów podróżujących do państw iberyjskich, jak i kierowców jeżdżących zarobkowo do Niemiec. Dlatego też, skoro o podróżach do tzw. ciepłych krajów mówiło się tak wiele, my zdecydowaliśmy się przyjrzeć sytuacji na naszych granicach – mówi Magda Zglińska z Yanosika.

Specjaliści postanowili porównać natężenie ruchu w okolicy przejść granicznych w 2020 roku z analogicznymi danymi z roku 2019. – Porównaliśmy ruch z czterech istotnych miesięcy. Za pierwszy z nich uznaliśmy kwiecień, czyli ten czas, kiedy narodowa kwarantanna przyjęła bardzo restrykcyjną formę. Kolejne dwa, to lipiec i sierpień, czyli miesiące wakacyjne. Przeanalizowaliśmy także wrzesień, czyli z jednej strony – moment powrotu do normalności po okresie urlopowym, ale z drugiej – początek jesieni i zauważalny wzrost zachorowań – wyjaśnia Zglińska.

Podczas lockdownu ruch zmalał

Okazuje się, że w momencie najbardziej rygorystycznego lockdownu natężenie ruchu na granicach zmalało znacząco. Ww kwietniu osiągnęło spadek prawie o 47 proc. Lipiec i sierpień pod tym względem były dużo lepsze, jednak w porównaniu z rokiem ubiegłym nadal zauważyć można było mniejszą liczbę przejazdów. Zaskakujące są natomiast dane z września 2020, w którym natężenie ruchu wzrosło prawie o 30 proc. względem danych z 2019 roku.

Specjaliści poszli o krok dalej i zdecydowali się przeanalizować zmiany zachodzące w natężeniu ruchu granicznego z uwzględnieniem konkretnych państw. Z zebranych przez nich informacji wynika m.in. że w kwietniu 2020 roku skutki pandemii najbardziej odczuwalne były na przejściach granicznych z Czechami, Niemcami i Słowacją.

Zaskakujące są również dane dotyczące Rosji i Białorusi. Z zebranych informacji wynika, że w lipcu i sierpniu 2020 natężenie ruchu na tych granicach wzrosło względem danych z roku 2019.

Porównanie danych z września 2020 do tych z roku 2019 przynosi największe zaskoczenie. Wynika z nich bowiem jednoznacznie, że pomimo pandemii natężenie ruchu na przejściach granicznych nie tylko wróciło do normy, ale też jest większe niż we wrześniu ubiegłego roku.

Czytaj też:
Zakaz lotów. Jest nowa lista państw

Źródło: Yanosik

Czytaj także