„To był wyścig po śmierć”. Jest nagranie sprzed stłuczki limuzyny Gowina

Dodano:
Samochód SOP, zdj. ilustracyjne Źródło: Newspix.pl / FOT DAMIAN BURZYKOWSKI
TVN24 dotarło do nagrania, na którym widać, jak limuzyna Służby Ochrony Państwa pędzie przed stłuczką i jak stoi na poboczu z oderwanym zderzakiem tuż po niej. Wypowiedzi świadków zdarzenia dowodzą, że kierowca rządowego auta „jechał nie zachowując żadnej ostrożności”.

Przypomnijmy. W środę doszło do stłuczki limuzyny SOP wiozącej wicepremiera Jarosława Gowina z ciężarówką firmy MAN. Była godz. 8 rano, do zdarzenia doszło na drodze krajowej numer 7 w miejscowości Kuklin (woj. mazowieckie na styku z woj. warmińsko-mazurskim). Kierowcy byli trzeźwi, nic się nikomu nie stało, a zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja drogowa.

Rzecznik SOP ppłk Bogusław Piórkowski poinformował media, że pojazd służby miał włączoną sygnalizację świetlną i dźwiękową, a więc był uprzywilejowany.

Tymczasem TVN24 dotarło do nagrania (można je obejrzeć na stronie TVN24) i wypowiedzi świadków. Zostało uwiecznione, jak limuzyna z wicepremierem pędzi środkiem drogi, a w pewnym momencie omija wysepkę z lewej strony.

Świadek, którego cytuje TVN24, powiedział: „W pierwszej miejscowości, zaraz za Mławą, wyprzedzał kolumnę samochodów na „wysepce” w pobliżu przejścia dla pieszych, później spowodował, że jedna z ciężarówek musiała zjechać na pobocze. Najbardziej przerażające było tempo poruszania się tej limuzyny. Sygnały świetlne były od samego początku, później pojawiły się i dźwiękowe, ale w mojej ocenie to był wyścig po śmierć, a nie po coś, co ma sens”.

Jak poinformował stację ppłk Bogusław Piórkowski „do kolizji doszło w trakcie wyprzedzania. Kierowca SOP został ukarany mandatem w wysokości 250 zł, który przyjął, oraz dostał sześć punków karnych. Wszczęta zostanie wewnętrzna procedura wyjaśniająca, a kierowca zostanie przeniesiony do innego działu”.

Źródło: TVN24
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...