Kierowcy będą łatwiej tracili prawo jazdy. Nowe przepisy weszły w życie

Kierowcy będą łatwiej tracili prawo jazdy. Nowe przepisy weszły w życie

Drogówka, zdjęcie ilustracyjne
Drogówka, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Szymon Laszewski
Kierowcy, który otrzymał punkty karne m.in. za rażące przekroczenie prędkości, państwo odebrało właśnie specjalne narzędzie. Nie będzie już mógł zrehabilitować się przy jego pomocy.

W środę (3 czerwca) weszły w życie nowe przepisy. Dotyczą one szkoleń reedukacyjnych.

Dotychczas było tak, że osoba, która otrzymała mandat i punkty karne, mogła zapisać się na odpłatne zajęcia (organizowane przez uprawnione do tego ośrodki) i dzięki nim zmniejszyć ich liczbę na swoim koncie kierowcy. Nie miało znaczenia to, jakie było to wykroczenie.

To jednak przeszłość. Od teraz szkolenia nie pomogą już w przypadku najpoważniejszych naruszeń, co oznacza, że w wielu sytuacjach kierowcy z dużą liczbą punktów karnych częściej tracić będą prawo jazdy.

Złe wieści dla kierowców. Od teraz mogą łatwiej stracić prawo jazdy

Wśród wykroczeń, przez które na konto wędrują punkty i od teraz nic już nie da się z tym zrobić, jest prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu, rażące przekroczenie prędkości, a także poważne naruszenia bezpieczeństwa pieszych – wskazała Polska Agencja Prasowa.

Redakcja PAP, która powołuje się na stanowisko ekspertów z Instytutu Transportu Samochodowego, zaznaczyła, że brak możliwości zmniejszenia liczby punktów dzięki uczestnictwu w szkoleniach (można zapisać się na nie m.in. w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego), wpłynie realnie na zachowania kierowców na drodze. Od teraz będą oni mieli świadomość, że jeśli zostaną ukarani przez funkcjonariuszy policji, spotkać mogą ich „realne i długotrwałe konsekwencje”. W związku z tym będą starali się jeździć zgodnie z przepisami, by nie znaleźć się w trudnej sytuacji – czyli o krok od utraty prawa jazdy.

Jedyna możliwość zmniejszenia punktów karnych w przypadku najpoważniejszych wykroczeń? Odczekać 12 miesięcy

To nie trudne. Weźmy pod uwagę taką sytuację – przedstawiciele służb stwierdzili, że nie ustąpiliśmy pierwszeństwa pieszemu na przejściu, za co przysługuje 15 pkt. karnych. Teraz wystarczy przekroczyć prędkość o np. 55 km na godz., by dostać kolejne 13 pkt.

To łącznie 28 pkt. Wcześniej wystarczyłoby, aby kierowca po pierwszym wykroczeniu udał się na szkolenie, dzięki czemu liczba ta na końcu wynosiłaby 22 pkt. – ryzyko straty uprawnień pojawia się od 25 pkt. (w przypadku doświadczonych kierowców). Warto wspomnieć, że w takiej sytuacji kierowani są oni na egzamin teoretyczny i praktyczny, a jeśli go obleją – bezpowrotnie odbierane są im dokumenty.

Pocieszeniem może być to, że rok po opłaceniu mandatu punkty karne znikają z konta – to nie uległo zmianie.

Czytaj też:
Zmowa na kierowców. Rozpacz przewoźników sięga zenitu
Czytaj też:
Polska mogłaby rosnąć nawet 8 proc. rocznie? „Nie widzę takiej strategii”

Źródło: PAP