Pod koniec czerwca 2026 r. zawarto pierwszą umowę na rozbudowę A2 między Warszawą i Łodzią o dodatkowe pasy ruchu. – To przełom na skalę krajową. Likwidujemy wreszcie „wąskie gardło” całego korytarza wschód-zachód, na tej trasie wreszcie zapanuje normalność – skomentował minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Resort podkreślił, że droga „w ciągu 14 lat od oddania do użytkowania stała się jedną z najbardziej ruchliwych tras w Polsce i jej przepustowość zaczęła się wyczerpywać”.
Dodano, że rozbudowa będzie „jedną z najtrudniejszych i najbardziej skomplikowanych inwestycji ostatnich lat, bo roboty budowlane będą prowadzone przy odbywającym się ruchu drogowym”. Zasadnicze prace mają rozpocząć się w październiku – podał Dziennik Gazeta Prawna. Wówczas zaczną się gigantyczne utrudnienia dla kierowców. Będą oni musieli się liczyć m.in. z ograniczeniem do 70 km/h.
Rozbudowa autostrady A2 między Warszawą i Łodzią. Kierowcy jesienią utkną w korkach
Może jednak dojść do opóźnień, bo w przypadku dwóch fragmentów złożono protest do sądu na wybór podwykonawcy. Na razie na kilku węzłach i skrzyżowaniach rozpoczęto przebudowy ws. przygotowania objazdów na czas poszerzenia trasy. Aby zminimalizować uciążliwość robót część prac ma być wprowadzona w nocy. W tym czasie kierowcy muszą liczyć się m.in. z czasowymi zwężeniami czy ręcznym kierowaniem ruchem w czasie najbardziej newralgicznych działań.
Odcinki od Warszawy do węzła Łowicz mają być gotowe do końca do końca 2027 r., a odcinek najbliżej Łodzi na początku 2028 r. W przypadku podróży z Warszawy do Poznania alternatywą dla autostrady A2 może być DK 92, a dla trasy ze stolicy do Wrocławia można pojechać S8 do Piotrkowa Trybunalskiego, potem fragmentem A1 w stronę Łodzi i znowu S8 w stronę Dolnego Śląska.
Czytaj też:
Zwrot po obywatelskim zatrzymaniu na A1. Prokuratura zdecydowała ws. 36-latka Czytaj też:
Kierowców czeka spora niespodzianka. Chodzi o autostradę A4
