Szkoła jazdy dla ambitnych. Uczyliśmy się w AMG Driving Academy

Szkoła jazdy dla ambitnych. Uczyliśmy się w AMG Driving Academy

Dodano: 
AMG Driving Academy
AMG Driving Academy / Źródło: AMG Driving Academy
Na torze Poznań zainaugurowała nowy sezon szkoła jazdy AMG Driving Academy. Pod okiem instruktorów mogliśmy nie tylko dowiedzieć się czegoś nowego, ale i poznać najmocniejsze samochody Mercedesa, czyli właśnie modele AMG.

AMG Driving Academy to niejedyna szkoła jazdy będąca przedsięwzięciem dużego koncernu (w tym wypadku Mercedesa). Własne szkoły ma większość producentów, na czele z Porsche, BMW czy McLarenem. Okiełzać coraz mocniejsze samochody uczą nabywców także masowi gracze, jak Renault, Skoda, Opel, Toyota i inni.

Auta 500+

Jednak akademie jazdy producentów najmocniejszych aut burzą krew w żyłach skuteczniej. Mogliśmy się o tym przekonać na własnej skórze. To dlatego, że instruktorzy dają kursantom do dyspozycji nawet auta 500+, czyli takie, których moc jest większa niż pół tysiąca koni mechanicznych. Do niedawna takie maszyny startowały w wyścigach i nie miały homologacji drogowej. Dziś można je kupić w salonie bez żadnego problemu, mając zwykłe prawo jazdy, a nie licencję wyścigową. I producentom chodzi właśnie o to, by nauczyć nabywców, zamożnych, ale niedoświadczonych klientów, panowania nad tymi potworami. Nikt nie chce, żeby ktokolwiek ucierpiał, mogłyby się nazywać tego rodzaju szkolenia, parafrazując klasyczne zdanie z kryminalnych seriali.

Choć mieliśmy możliwość poruszania się naprawdę mocnymi maszynami, park jaki oddała w nasze ręce AMG Driving Academy okazał się naprawdę mocny. Wśród samochodów znalazły się model Klasy E 63 S 4Matic+ z trybem jazdy Drift Mode, supersportowe Mercedesy-AMG GT-R (i GT-C) oraz świeże hot-hatche Klasy A 35 o mocy 305 koni. Przepotężne samochody o chyba najdłuższej nazwie świata (Mercedes-AMG GT 63 S 4-Door Coupe) dostarczały z kolei nie tylko ryku doładowanych silników V8, ale także… 639 koni mechanicznych. Flotę kilkudziesięciu aut (sportowy oddział Mercedesa, czyli AMG, ma w ofercie 62 modele) uzupełniały C 63 oraz CLS 63. Panowanie nad nimi wymaga delikatności i wprawy, to na pewno możemy powiedzieć po całodniowej nauce.

Obsługa broni palnej

Na czym polegało nasze szkolenie (i na czym polega szkolenie dla zaawansowanych kierowców decydujących się na AMG Driving Academy)? To podzielona na segmenty nauka slalomu, panowania nad mocą auta, driftu, wykorzystania systemów elektronicznych wspomagających samochody (a jest ich bardzo dużo), ale także zajmowania właściwej pozycji za kierownicą i umiejętnego operowania pedałami gazu i hamulca w zależności od rodzaju przeniesienia napędu (na tył bądź na obie osie). W zależności od wybranego programu szkolenia, można nauczyć się podstaw sportowej jazdy albo wyczynowego prowadzenia samochodu, czyli części tego, co potrafią instruktorzy (utytułowani kierowcy wyścigowi, w tym mistrzowie Polski i Europy w różnych sportowych seriach).

Każde z aut było inne. Jedne żwawe i narowiste (A 35), inne znacznie cięższe (ponad dwie tony waży GT 63 S 4-Door Coupe) i trudniejsze do opanowania. Po dniu szkolenia możemy jednak z pewnością stwierdzić jedno. To lekkomyślność, żeby decydować się na posiadanie któregokolwiek z takich aut, jednocześnie nie zamierzając nauczyć się „obsługi” potworów. Auta AMG są bowiem jak broń palna, która w niewprawnych rękach jest w stanie zrobić krzywdę nie tylko jej posiadaczom, ale i – co gorsza – osobom postronnym.

Nasze inaugurujące sezon zajęcia odbywały się na torze w Poznaniu, ale AMG Driving Academy przeprowadza swoje całodzienne lekcje także w Kielcach, a od 2019 roku również w Czechach (Automotodrom Brno) i w Szwecji (szkolenia zimowe).

Galeria:
AMG Driving Academy