Nowa wersja Kii Stinger. Limitowany GTS jest idealny do driftowania

Nowa wersja Kii Stinger. Limitowany GTS jest idealny do driftowania

Dodano: 
Kia Stinger GTS
Kia Stinger GTS / Źródło: Kia
Najodważniejszy samochód Kii, czyli Stinger, odniósł spektakularny sukces. Koreańczycy postanowili więc podnieść poprzeczkę i opracowali model Stinger GTS.

Od czasu wprowadzenia Stingera do sprzedaży Kia tylko w Polsce zebrała na ten model ponad 1000 zamówień. Tymczasem Kia Motors America – podczas trwającego właśnie Salonu Samochodowego w Nowym Jorku – ogłosiła, że powstanie wersja limitowana pierwszego Gran Turismo w historii koreańskiej marki – Stinger GTS. Plan zakłada wyprodukowanie jedynie 800 egzemplarzy. Stinger GTS bazuje na topowej odmianie GT, napędzanej przez 3,3-litrowy silnik V6 twin turbo o mocy 365 KM. Auto będzie oferowane, do wyboru, z napędem na tylne lub na cztery koła.

Z zewnątrz cechami rozpoznawczymi Stingera GTS są m.in. pomarańczowy kolor nadwozia oraz elementy wykonane z włókna węglowego. Wersja z napędem na cztery koła została wyposażona w mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu tylnej osi (szperę). Dodano dodatkowy tryb jazdy „drift”, który przekazuje do 100 proc. momentu obrotowego na koła tylnej osi i dezaktywuje automatyczną zmianę biegu na wyższy.

Skąd pomysł Koreańczyków, by podkręcić sportowe GT? – Stinger ma znacznie większy potencjał niż wiele osób przypuszcza. To auto stać na dużo więcej, jeśli chodzi o osiągi, precyzję prowadzenia i przyjemność z jazdy niż prezentuje Stinger GT. By to udowodnić powstał Stinger GTS, wyposażony w nowy system napędu na cztery koła D-AWD – powiedział Albert Biermann, szef działu badawczo-rozwojowego.

System D-AWD działa tak, aby jednocześnie zapewnić Stingerowi GTS maksymalną trakcję i ułatwić kierowcy jazdę poślizgiem, jak w wypadku tylnonapędowego Stingera GT.

Szpera została zaprojektowana tak, aby polepszyć trakcję i równomiernie rozdzielić moment obrotowy między tylne koła. Z kolei system wyboru trybu jazdy ma programy, które wpływają na zmianę podziału momentu obrotowego między koła przedniej i tylnej osi. W trybie „komfort” – 60 proc. momentu obrotowego trafia na koła tylnej osi, w trybie „sport” – 80 proc., a w trybie „drift” – do 100 proc.

Niezależnie od rodzaju układu przeniesienia napędu Stinger GTS jest napędzany 3,3-litrowym silnikiem V6 twin turbo o mocy 365 KM, który współpracuje z 8-stopniową przekładnią automatyczną.

Z zewnątrz Stinger GTS wyróżnia się pomarańczowym kolorem nadwozia zarezerwowanym wyłącznie dla tej wersji oraz sporą liczbą części wykonanych z włókna węglowego. To między innymi osłona chłodnicy i obudowy lusterek. Na pokrywie bagażnika znajdują się logo GTS i centralnie umieszczony napis Stinger. Kierownica i centralny podłokietnik są pokryte Alcantarą, a podsufitkę wykonano z zamszu.

W Polsce sprzedało się jak dotąd 1000 Stingerów. Połowę z nich klienci wybrali z 245-konnym silnikiem 2,0 T-GDI i napędem na tylne koła. Najmocniejszy Stinger GT z 365-konnym silnikiem 3,3 litra V6 twin-turbo i z napęd na cztery koła to w Polsce 47 proc. sprzedaży. Model z silnikiem wysokoprężnym 2,2 CRDi o mocy 200 KM nie znalazł zwolenników (wybrało go 3 proc. kupujących).

Czytaj także:
Jeszcze jeden SUV od Hyundaia. Venue jest mniejszy niż Kona

Źródło: Kia

Czytaj także