510 tys. zł mandatu za... przekroczenie prędkości!

510 tys. zł mandatu za... przekroczenie prędkości!

Dodano: 
Mandat za przekroczenie prędkości o 2.5 km/h? (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Mandaty za prędkość są w Polsce wysokie? A co powiecie na te w Finlandii. Słynny hokeista z tego kraju przekroczył prędkość i musi zapłacić mandat w wysokości 120 680 euro.

Ten hokeista nazywa się Rasmus Ristolainen i gra w amerykańsko-kanadyjskiej lidze NHL. Zarabia ponad 4 mln dolarów za sezon. Nie dziwi więc, że ma zarówno dobry samochód, jak i swobodne podejście do pieniędzy.

Niestety, swobodnego podejścia do pieniędzy nie mają ani fińscy policjanci, ani tamtejsze sądy, konsekwentnie stosujące drakońskie prawo. A stanowi ono, że przekroczenie prędkości karane jest mandatem wyliczanym na podstawie zarobków, to po pierwsze, a po drugie uzależnione jest od miejsca wykroczenia (teren zabudowany lub nie) i tego, o ile prędkość została przekroczona.

Ristolainen zakończył sezon w NHL i tak jak wielu jego kolegów zjechał do ojczyzny na wakacje. 24-latek poruszał się z prędkością 81 km/h w miejscu, gdzie było ograniczenie do 40 km/h. Został namierzony przez policję, która skierowała sprawę do sądu. A ten wyliczył, że za wykroczenie należy się dokładnie 120 680 euro (ok. 512 tys. zł) plus przepadek prawa jazdy na trzy miesiące. Ristolainen poddał się karze, swojego Mercedesa klasy G 500 będzie musiał zaparkować w garażu na dłużej.

Fińscy kierowcy, nie tylko ci zamożni, słyną z brawurowej jazdy. Ich umiejętności są legendarne, wystarczy wymienić kilku kierowców rajdowych i wyścigowych z tego kraju (Kimi Raikkonen, Juha Kankkunen, Marcus Gronholm, Tommi Makinen), by zorientować się, że Finowie ogarniają prowadzenie samochodów. Jednak prawo jest surowe.

Rasmus Ristolainen, grający dla Buffalo Sabres, został rekordzistą jeśli chodzi o wysokość mandatu wśród hokeistów. Kolejne miejsca na liście zajmują Aleksander Barkov z Florida Panthers (46,6 tys. euro) i Teemu Selanne (40 tys. euro).

Jednak w Finlandii mandaty bywają nawet większe. 112 tys. euro zapłacił członek kierownictwa Nokii za czasów potęgi firmy Anssi Vanjoki, a 170 tys. euro Jaakko Rytsola, internetowy milioner, jeden z najbogatszych Finów.

Czytaj także:
Miał dostać mandat 200 zł. Zaproponował policjantom 300 zł łapówki

Czytaj także