Jest projekt ustawy o bezwzględnym pierwszeństwie pieszych. Machina ruszyła?

Jest projekt ustawy o bezwzględnym pierwszeństwie pieszych. Machina ruszyła?

Dodano: 
Przejście dla pieszych
Przejście dla pieszych / Źródło: Pixabay / Skitterphoto
Opozycja wyprzedziła rządzących i złożyła projekt ustawy o pierwszeństwie pieszych. Zrobiła to w imieniu Koalicji Obywatelskiej posłanka Agnieszka Pomaska i poseł Andrzej Szczerba. Czy nowe prawo wejdzie w życie?

Temat jest bardzo kontrowersyjny, ponieważ nowe regulacje mają tyle samo zwolenników, co przeciwników. W piątek posłowie Koalicji Obywatelskiej złożyli projekt ustawy o wprowadzeniu pierwszeństwa dla pieszych jeszcze zanim wejdą na przeznaczone dla nich przejście.

Agnieszka Pomaska powiedziała, że „mówimy premierowi sprawdzam, ponieważ Mateusz Morawiecki już dwukrotnie w tym roku mówił o przedstawieniu i przyjęciu ustaw chroniących pieszych”. Zarówno posłanka Pomaska, jak i poseł Szczerba liczą, że bezpieczeństwo pieszych pozostanie ponad politycznymi podziałami.

Temat z pieszymi zaczął się, kiedy premier Morawiecki wygłaszał swoje expose. Szef rządu zapowiedział, że jego rząd będzie dążył do tego, by piesi mieli pierwszeństwo jeszcze zanim wejdą na przejście. W internecie rozgorzała burza, eksperci od dnia expose się kłócą, kierowcy wraz z nimi. Każda ze stron przytacza argumenty, które uważa za jedyne słuszne.

Dyskusja rozgorzała błyskawicznie, właściwie natychmiast po słowach premiera wypowiedzianych podczas expose. Aktywiści i część ekspertów zaczęli się cieszyć, że wreszcie będzie „normalnie”. Z kolei inni, w tym kierowcy, zaczęli podnosić, że pomysł jest fatalny, zdejmie z pieszych obowiązek zachowania szczególnej ostrożności, a nowe prawo nie liczy się z prawami fizyki (auto nie zatrzymuje się w miejscu).

Eksperci podają przykłady ze świata, które wzajemnie się wykluczają. W jednych krajach (Skandynawia) pieszy ma pierwszeństwo, kiedy dochodzi do przejścia. W innych (Belgia) tak nie jest, a jeszcze inne wprowadziły ten przepis, ale się niego wycofały.

Argumenty ekspertów wykluczają się, zwaśnione strony odmawiają sobie racjonalności, a nierzadko padają zawoalowane lub wypowiadane wprost inwektywy.

Jest więcej kłopotów, bo nowe przepisy dzielą polityków. Już następnego dnia po expose premiera, w radiowej „Trójce” poseł koalicyjnego wobec PiS Porozumienia Kamil Bortniczuk powiedział, że „to największa kontrowersja z tego expose. Z perspektywy jednego i drugiego użytkownika dróg uważam, że ta regulacja jest nieszczęśliwa”. Bortniczuk dodał, że Porozumienie będzie rozmawiało z premierem o pomyśle udzielenia pieszym pierwszeństwa, zanim wejdą na pasy.

Teraz przed szereg wyszli posłowie Koalicji Obywatelskiej, którzy ubiegli premiera w złożeniu projektu ustawy.

Czytaj także:
Burza po propozycji premiera, by piesi mieli pierwszeństwo, zanim wejdą na pasy

Źródło: Wprost

Czytaj także