Świadek wypadku filmował martwego rowerzystę. Grożą mu dwa lata więzienia

Świadek wypadku filmował martwego rowerzystę. Grożą mu dwa lata więzienia

Dodano: 
Radiowóz niemieckiej policji, zdj. ilustracyjne
Radiowóz niemieckiej policji, zdj. ilustracyjne / Źródło: Shutterstock / Joerg Huettenhoelscher
W wypadku drogowym we Frankfurcie nad Menem zginął 77-letni rowerzysta. Zanim na miejsce przybyła policja, wokół ciała zmarłego zebrała się mała grupa gapiów. Jeden z nich nagrywał zwłoki telefonem. Niemiecka policja zdecydowanie skrytykowała taką postawę i zgłosiła ten przypadek prokuraturze.

Jak opisuje „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, do wypadku doszło na skrzyżowaniu we Frankfurcie. Skręcający w lewo rowerzysta stracił równowagę i przewrócił się na jezdnię. Nie zauważył tego kierowca ciężarówki, który swoim pojazdem najechał na 77-letniego mężczyznę. Ranny krótko później zmarł, a 40-letni kierowca pogrążony w szoku czekał na przyjazd policji.

Przed przybyciem policjantów, na miejscu wypadku zgromadziła się grupka gapiów. Jeden z nich bezceremonialnie pochylał się nad zmarłym i robił zdjęcia. W końcu zaczął nawet nagrywać film. Kiedy zobaczyli to funkcjonariusze, dokonali zatrzymania. „Człowiek stracił życie, a świadek fotografował to z bliska. Jesteśmy wstrząśnięci” – pisali w komunikacie na .

twitter

Niemiecka policja przypomniała, że utrudnianie pracy służbom jest przestępstwem. Zaapelowali też o zwykłą przyzwoitość w obliczu ludzkiej tragedii, jaką zawsze są śmiertelne wypadki drogowe. Zatrzymanemu mężczyźnie grożą dwa lata więzienia.

Czytaj też:
Kierowca był tak pijany, że pojechał z otwartymi drzwiami
Czytaj też:
Przerobił dostawczaka, by wozić pracowników. Siedem osób w aucie dla trzech

Opracował:
Źródło: Frankfurter Allgemeine Zeitung

Czytaj także