Jakimi samochodami jeżdżą kandydaci na prezydenta?

Jakimi samochodami jeżdżą kandydaci na prezydenta?

Dodano: 
Nowe Volvo S90 i V90
Nowe Volvo S90 i V90 / Źródło: Volvo
Rafał Trzaskowski czy Andrzej Duda? Szymon Hołownia czy Krzysztof Bosak? Wy zdecydujecie. My tylko informujemy o tym, czym kandydaci na najwyższy urząd w państwie jeżdżą.

Kwerendy motoryzacyjnej aktywności polityków ubiegających się o stanowisko prezydenta dokonał Autokult.pl. Trzeba przyznać, że nie była ona łatwa. Niektórzy kandydaci poruszają się bowiem przede wszystkim lub nawet wyłącznie autami służbowymi. Andrzej Duda jest przecież urzędującym prezydentem RP, a Rafał Trzaskowski urzędującym prezydentem Warszawy.

Trzeba przyznać, że wśród kandydatów, tych głównych, nie ma pasjonata motoryzacji z prawdziwego zdarzenia. Chociaż z drugiej strony nie wiemy, czy mocnego auta z silnikiem V8 żaden z kandydatów nie przepisał na żonę, co ostatnio w świecie polityczno-urzędniczym jest w modzie.

Żarty na bok, jak donosi Autokult.pl kandydaci na prezydenta jeżdżą:

Szymon Hołownia
Szymon Hołownia to posiadacz najdroższego auta. Ma BMW 530d Touring (G31) z 3-litrowym silnikiem Diesla. Podczas kampanii porusza się żółtym kamperem.

Andrzej Duda
Andrzej Duda porusza się opancerzoną limuzyną. To Audi A8 L i BMW Serii 7. Lata temu miał Suzuki Grand Vitarę 1.9 DDIS (zostało sprzedane) i Volkswagena Golfa 2.0 TDI piątej generacji.

Rafał Trzaskowski
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski ma lekko podniesione rodzinne kombi – Volvo XC70 trzeciej generacji z 2011 roku.

Krzysztof Bosak
Krzysztof Bosak nie ma auta, a przynajmniej nie widnieje żadne w jego poselskim oświadczeniu majątkowym. Jednak wiadomo, że na 19 urodziny dostał w prezencie Chryslera Le Barona z 1989 roku.

Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz, lider PSL, ma Volkswagena Passata B7 z 2012 roku. Tyle tylko, że jak zauważył wnikliwy dziennikarz Filip Buliński, Kosiniak-Kamysz w oświadczeniu majątkowym wpisał „1.9”, a Passat B7 z 2012 takiego silnika nie miał.

Robert Biedroń
Robert Biedroń kocha rowery. I komunikację miejską, ale auto jednak ma, w razie deszczu. To Ford Fiesta z 2004 roku. Skromnie.
Czytaj też:
„Menelowe plus” jako postulat wyborczy. Kim jest Stanisław Żółtek?
Czytaj też:
Spięcie między Trzaskowskim a prowadzącym debatę. „Dzień bez ataku na TVP dniem straconym”

Opracował:
Źródło: Autokult.pl

Czytaj także