Wakacje 2020. Czy można jeździć na rowerze po alkoholu?

Wakacje 2020. Czy można jeździć na rowerze po alkoholu?

Dodano: 
Rowerzystka
Rowerzystka / Źródło: Policja
Na podstawione w tytule pytanie odpowiedzieć można tylko w jeden sposób: nie, bo to ani rozsądne, ani mądre. Ale jeśli chodzi o prawo, to sytuacja staje się dużo bardziej skomplikowana w odniesieniu do rowerzystów.

Za jazdę po alkoholu kierowca samochodu może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Popełnia przestępstwo, jeśli ma we krwi powyżej 0,5 promila (stan nietrzeźwości). Jeśli ma 0,2-0,5 – znajduje się w stanie po spożyciu alkoholu – popełnia wykroczenie.

Za prowadzenie pojazdu w stanie po spożyciu alkoholu (od 0,2-0,5 promila) grozi:

  • grzywna w wysokości od 50 zł do 5 tys. zł lub areszt do 30 dni
  • zakaz prowadzenia pojazdów na okres od 6 miesięcy do 3 lat
  • 10 punktów karnych.

Za prowadzanie pojazdu w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila) grozi:

  • grzywna wymierzona w stawkach dziennych uzależniona od dochodu lub kara ograniczenia wolności lub kara pozbawienia wolności do lat 2
  • zakaz prowadzenia pojazdów (wszelkich lub określonej kategorii) na okres od 3 do 15 lat
  • świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz pomocy Postpenitencjarnej w wysokości od 5000 zł do 60 000 zł.

Na rowerze bez utraty prawka

A co z rowerzystami? Jak przypomina Auto-Świat dopuszczalny limit zawartości alkoholu we krwi rowerzysty jest taki sam, jak w przypadku kierowcy samochodu.

Rowerzysta, który jedzie po alkoholu, bez względu na poziom upojenia, popełnia wykroczenie. Za jazdę po spożyciu (0,2-0,5) dostaje karę mniejszą, a za jazdę w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5) większą. Jednak żadna z nich nie oznacza utraty prawa jazdy.

Rowerzysta po spożyciu (0,2-0,5) popełnia wykroczenie, zagrożone grzywną bez określenia dolnej wartości (od 20 zł do nawet 5000 zł) lub aresztem do 14 dni.

Rowerzysta nietrzeźwy (powyżej 0,5 promila) popełnia wykroczenie zagrożone grzywną minimum 50 zł (maksymalnie 5000 zł) lub aresztem maksymalnie do 30 dni. Może dostać zakaz jazdy na rowerze. Sprawa może trafić do sądu, ale nie musi, jak w przypadku kierowcy samochodu.

Oczywiście sprawy dotyczące rowerzystów tyczą się dróg publicznych, stref zamieszkania i stref ruchu. W lesie raczej nikt rowerzysty nie będzie zmuszał do dmuchania w alkomat.

Natomiast jeśli jadąc po alkoholu rowerzysta spowoduje wypadek – na przykład zabije pieszego na chodniku – podlega odpowiedzialności cywilnej i karnej, nawet jeśli ma OC.

Zachowanie (w tym rowerzystów) po alkoholu reguluje Kodeks wykroczeń:

  • Art. 87. § 1. Kto, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega karze aresztu albo grzywny nie niższej niż 50 złotych.
  • § 1a. Tej samej karze podlega, kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem podobnie działającego środka, prowadzi na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu inny pojazd niż określony w § 1.
  • § 2. Kto, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, prowadzi na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu inny pojazd niż określony w § 1, podlega karze aresztu do 14 dni albo karze grzywny.
  • § 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 orzeka się zakaz prowadzenia pojazdów.
  • § 4. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1a lub 2 można orzec zakaz prowadzenia pojazdów innych niż określone w § 1.

Czytaj także:
Nadużywanie alkoholu. Czy pomoże zmiana etykiet?
Czytaj także:
Nastolatki przestają obawiać się marihuany i haszyszu. Mamy poważny problem?

Opracował:
Źródło: Auto-Świat

Czytaj także