Od połowy lipca 2020 roku wydziały komunikacji zaczęły wydawać tablice rejestracyjne wyprodukowane zgodnie z nowym wzorem – donosi Moto.pl. Tylko „na pierwszy rzut oka nic się nie zmieniło, ale to pozory” – informuje serwis.
Powód zmian? Fałszerstwa
Format, wymiary i font pozostały takie same. Na pierwszy rzut oka trudno będzie nowe tablice od starych odróżnić. Zaszły jednak mikrozmiany. Jest laserowy grawerunek. To orzeł z koronie, zabezpiecza przed podrobieniem. Jest też drugi grawerunek, przy dolnej krawędzi. Również spełnia tę rolę, co pierwszy, a zawiera nazwę producenta tablicy i numer certyfikatu.
Jak donosi Moto.pl „zabezpieczenie ma być dodatkiem do nalepki legalizacyjnej. Teraz urzędnikom będzie łatwiej umieścić ją równo na tablicy, ponieważ w wymaganym miejscu nowe tablice mają laserowy grawerunek o odpowiednim kształcie i wielkości. Ponadto w dalszym ciągu w przezroczystej warstwie odblaskowej tablic będą umieszczane kwadratowe znaki identyfikacyjne PL widoczne dopiero pod pewnym kątem”.
Czytaj też:
Autostradą bez kolejek. Z popularną aplikacją kierowcy nie zapłacą na bramkach