Dilerzy: „Rząd chce podnieść podatki od samochodów”

Dilerzy: „Rząd chce podnieść podatki od samochodów”

rura wydechowa (zdj. ilustracyjne)
rura wydechowa (zdj. ilustracyjne) / Źródło: Fotolia / WS-Design
Projekt nowelizacji ustawy o zmianie ustawy o elektromobilności, która ma wprowadzić strefy czystego transportu, został skrytykowany przez polskich dilerów samochodów. Uważają oni, że „w projekcie pojawiają się szkodliwe dla polskiej gospodarki pomysły jak ukryte podniesienie podatków”.

Związek Dealerów Samochodów jednoznacznie negatywnie ocenił projekt ustawy o zmianie ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych przygotowany przez Ministerstwo Klimatu. Skierował do ministra Kurtyki list z wieloma uwagami do projektu. ZDS uważa, że pojawiają się w nim szkodliwe dla polskiej gospodarki pomysły, jak ukryte podniesienie podatków, a także wiele niedopracowanych rozwiązań, które zaprzeczają logice wspierania czystego transportu.

Najważniejsze: rząd chce podnieść podatek

Wśród najważniejszych, według dilerów, negatywnych zmian jest próba podniesienia obciążeń podatkowych poprzez zmniejszenie limitu amortyzacji dla pojazdów spalinowych ze 150 do 100 tys. zł. „Tylnymi drzwiami, poprzez obniżenie limitu amortyzacji dla pojazdów spalinowych, projekt ustawy wprowadza w rzeczywistości podniesienie podatków dla posiadaczy pojazdów spalinowych, czyli tak naprawdę dla prawie wszystkich polskich przedsiębiorców” – pisze ZDS.

Problem z instalacjami LPG i zabytkowymi autami

Druga zmiana to dopuszczenie do stref czystego transportu, bez ograniczeń, pojazdów napędzanych LPG. „Pojazdy takie na polskim rynku w większości posiadają normy spalania Euro3 i niższe. Stanowi to oczywiste zaprzeczenie sensu tworzenia stref czystego transportu” – piszą dilerzy.

Dodają też, że nowe instalacje pozwalają na błyskawiczne przełączenie rodzaju paliwa z benzyny lub oleju napędowego na LPG. „W jaki więc sposób organy kontrolujące ruch pojazdów w strefach będą w stanie ustalić, czy pojazd, który porusza się w strefie ma prawo to robić czy nie?” – pytają krytycy.

Kolejna negatywna zmiana to dopuszczenie do ruchu w strefach czystego transportu aut z normą Euro 4 aż do roku 2025. W ocenie ZDS rozwiązanie takie jest zbyt rozwlekłe czasowo i powoduje, że strefy czystego transportu nie będą absolutnie spełniać swoich celów.

Ostatnie dwie zmiany to zbyt odległa data obowiązkowych strefy czystego transportu w gminach powyżej 100 tys. mieszkańców i zakaz dopuszczenia do stref czystego transportu pojazdów zabytkowych.

Czytaj też:
Strefy czystego transportu z wadami. Tak uważają ich krytycy

Źródło: ZDS
 0

Czytaj także