Wielka transformacja na auta elektryczne za pasem. Branża wzywa prezydenta

Wielka transformacja na auta elektryczne za pasem. Branża wzywa prezydenta

Ioniq 5
Ioniq 5 / Źródło: Hyundai
Wszyscy główni producenci samochodów, firmy zajmujące się produkcją części oraz związek zawodowy United Auto Workers wezwali prezydenta USA Joe Bidena do poparcia „kompleksowego planu” dotyczącego aut elektrycznych oraz do znacznych rządowych ulg podatkowych i wielu innych zachęt finansowych.

Prośby, zawarte w sześciostronicowym piśmie z 29 marca, pojawiły się, gdy Biden postanowił przedstawić propozycję infrastrukturalne o wartości 3 bilionów dolarów (lub więcej), które mogą obejmować znaczące wsparcie dla produkcji i stworzenia środowiska do ładowania pojazdów elektrycznych (BEV).

W liście od związku zawodowego UAW i dwóch głównych grup branży samochodowej czytamy, że obecnie jest w USA tylko 1,5 miliona pojazdów elektrycznych z 278 milionów zarejestrowanych amerykańskich samochodów osobowych.

„Potrzebujemy kompleksowego planu uwzględniającego obecne realia rynkowe” - czytamy w liście. „Ani obecna ścieżka nabywania przez konsumentów pojazdów elektrycznych, ani istniejące poziomy wsparcia federalnego dla polityki po stronie podaży i popytu nie są wystarczające, aby osiągnąć nasz cel, jakim jest przyszłość transportu bezemisyjnego”.

USA potrzebują wielkiego skoku naprzód

Biały Dom jeszcze nie skomentował listu. John Bozzella, który stoi na czele Alliance for Automobile Innovation, reprezentującego General Motors, Toyotę, Volkswagena i innych, zauważył, że pojazdy elektryczne stanowią obecnie zaledwie 2 proc. sprzedaży w USA.

„Pełna transformacja będzie wymagała ogromnego wysiłku całej gospodarki w każdym jej sektorze” - powiedział Bozzella, który podpisał list wraz z dyrektorem generalnym Motor & Equipment Manufacturers Association (stowarzyszenie reprezentujące producentów części) Billem Longiem.

Przewodniczący United Auto Workers Union (związek zawodowy branży motoryzacyjnej), Rory Gamble, który również podpisał list, napisał w osobnym oświadczeniu dla Reutera: „Pracownicy będą nieproporcjonalnie cierpieć, jeśli nie zrobimy tego dobrze. Rzeczywistość jest taka, że mamy przed sobą długą drogę, jeśli chodzi o technologię akumulatorów, infrastrukturę do tankowania i, co ważne, popyt rynkowy, aby pomyślnie przeprowadzić tę transformację”.

Branża chce zachęt i ulg

W liście wezwano Bidena do poparcia znacznych rządowych zachęt podatkowych i dotacji na produkcję i zakup pojazdów elektrycznych oraz do zwiększenia wolumenu elektrycznych pojazdów flotowych przez rząd federalny.

Sygnatariusze napisali, że potrzebują rządowych dotacji dla producentów samochodów i dostawców w celu „ponownego wyposażenia, rozbudowy i stworzenia obiektów do produkcji pojazdów elektrycznych i komponentów” oraz „przyspieszenia krajowej produkcji akumulatorów, elektroniki i silników elektrycznych”.

Biden obiecał wesprzeć elektromobilność

Jako kandydat na prezydenta Joe Biden zobowiązał się zainwestować 2 biliony dolarów w wydatki na infrastrukturę, w tym naprawę autostrad, mostów i lotnisk, zachęty do produkcji pojazdów o niskim zużyciu paliwa i instalowanie 500 tys. stacji ładowania pojazdów elektrycznych.

Niektórzy Demokraci w Kongresie chcą, aby Biden podążył za Kalifornią i wyznaczył docelową datę zakończenia sprzedaży samochodów osobowych z napędem spalinowym. Kalifornia planuje zakończyć tę sprzedaż w 2035 roku.

W zeszłym tygodniu grupa 71 amerykańskich Demokratów w Izbie Reprezentantów wezwała Bidena do ustalenia rygorystycznych przepisów dotyczących emisji, aby do 2030 r. 60 proc. nowych samochodów osobowych i ciężarowych było bezemisyjnych, podczas gdy 10 amerykańskich senatorów wezwało Bidena do „ustalenia daty, do której sprzedaż pojazdów na paliwa kopalne całkowicie się zakończy”.

Czytaj też:
Polacy chcą elektryków. Jest tylko jeden problem

Źródło: Reuters
+
 0

Czytaj także