Kara za złe parkowanie – przebita opona. Nowy pomysł Brytyjczyków

Kara za złe parkowanie – przebita opona. Nowy pomysł Brytyjczyków

Specjalne blokady przeciwko złemu parkowaniu
Specjalne blokady przeciwko złemu parkowaniu / Źródło: ETA
Parkowanie w miejscach do tego nieprzeznaczonych to prawdziwa plaga. Szczególnie w dużych miastach, w których miejsc parkingowych nie przybywa, a samochodów owszem. Rozwiązanie, które raz na zawsze ma nauczyć kierowców gdzie nie należy parkować opracowali Brytyjczycy. Każdy kto postanowi wjechać na nieodpowiednią przestrzeń, lub zaparkować auto na chodniku będzie musiał zmieniać koło. Nadchodzą wredne kolce, które poradzą sobie z każdą oponą.

Jeśli uważacie, że metalowe słupki w polskich miastach to największy problem uniemożliwiający zaparkowanie auta „wszędzie”, to sprawdźcie na jaki pomysł wpadł Yannick Read z brytyjskiego ETA (Environmental Transport Association). W jego głowie pojawiła się idea by stworzyć bezpieczne dla przechodniów, ale zabójcze dla opon samochodów kolce, które na co dzień skrywają się pod metalowymi kapturkami. Gdy jednak najedzie na nie auto, odkrywają metalowe zaostrzone rurki, które przebijają oponę i uniemożliwiają dalszą jazdę.

Kara w momencie dokonywania przewinienia

To nowoczesne podejście do karania kierowców za złe parkowanie – mianowicie kara nakładana jest już w momencie dokonywania wykroczenia, a nie w kilka godzin, dni czy tygodni później. Dodatkowo wysokość „grzywny” zależna jest od poziomu uszkodzenia opony, czy też cen w lokalnych warsztatach wulkanizacyjnych. Sprytne?

Inspiracja – zamachy terrorystyczne

Jak podsumowuje ETA, CatClaw – bo tak nazywa się ten system, jest wielkości połowy małej pomarańczy i został przeznaczony do instalowania w tysiącach na krawężnikach i chodnikach. Kiedy samochód lub ciężarówka przejeżdża przez CatClaw, ich ciężar odsłania ostrą stalową rurkę, która szybko przebija oponę. Nie stanowi jednak zagrożenia dla pieszych – osoba stojąca na urządzeniu nie byłaby na tyle ciężka, aby je aktywować.

Yannick Read postanowił opracować to rozwiązanie po obejrzeniu nagrań z ataków terrorystycznych z udziałem samochodów. „W zeszłym roku aż czterdzieści trzy osoby zostały zabite przez samochody i ciężarówki, podczas przepisowego spaceru chodnikiem lub poboczem, więc wynalazłem CatClaw, aby zmniejszyć szansę na tego typu zdarzenia” – podsumował wynalazca.

Czy takie rozwiązanie sprawdzi się na ulicach?

Jak informuje portal Auto-świat.pl CatClaw raczej nie znajdzie swojego miejsca na brytyjskich chodnikach i ulicach. Zarówno władze, jak i użytkownicy nie przyjęli ciepło pomysłu Yannicka Read'a. Gwoździem do trumny były m.in. informacje samego projektanta rozwiązania, który zauważał, że niekiedy jego projekt może uszkadzać nawet opony cięższych rowerów. Dodatkowo, wprowadzenie kolców na pobocza zabiły argumenty dotyczące sytuacji, w których samochody muszą ustąpić miejsca pojazdom uprzywilejowanym. Jednak koronnym argumentem okazały się same przepisy w Wielkiej Brytanii, które jedynie w Londynie zakazują parkowania pojazdów na chodnikach.

Czytaj też:
Przedawnienie mandatu – kiedy następuje?

Źródło: ETA
 0

Czytaj także