Firmy transportowe zwalniają. Widmo bankructw coraz wyraźniejsze

Firmy transportowe zwalniają. Widmo bankructw coraz wyraźniejsze

tir (fot. lassedesignen/fotolia.pl)
Branża transportowa bardziej odczuwa dziś wpływ wojny toczącej się na terenie Ukrainy niż pandemię. 63 proc. firm uważa, że to co dzieje się za naszą wschodnią granicą ma niekorzystny wpływ na ich działalność – informuje firma Europejski Fundusz Leasingowy (EFL).

Po optymistycznych nastrojach w transporcie z ubiegłego roku niewiele zostało, jak czytamy na stronach IBRM Samar. Firmy transportowe od początku tego roku znalazły się poniżej progu ograniczonego rozwoju (OR), czyli widzą niewielkie szanse na rozwój swojego biznesu. Subindeks Barometru EFL dla tej branży na II kwartał br. wyniósł 49,3 pkt. i był na podobnym poziomie co kwartał wcześniej (49,1 pkt.). Drugi raz z rzędu wartość wskaźnika nie przekroczyła progu ograniczonego rozwoju, czyli 50 pkt., co oznacza powrót do trudnej sytuacji z pandemicznych lat 2020 i 2021 (pierwsze miesiące).

– Od II kwartału ubiegłego roku w transporcie widoczne było wyraźne odbicie, po którym w tym roku nie ma już śladu. Poziom ograniczonego rozwoju mikro-, małych i średnich firm w naszym badaniu wynosi co najmniej 50 pkt. Firmy transportowe przekroczyły tę granicę pierwszy raz od wybuchu pandemii w II kwartale 2021 roku i do końca ubiegłego roku z tego toru nie zjechały. Od początku tego roku jednak zredukowały bieg i jadą tuż przy krawędzi. Bez wątpienia to, co dzieje się za naszą wschodnią granicą, bardzo mocno wpływa na kondycję branży transportowej. A jeśli do tego dodamy rosnącą cenę ropy naftowej, galopującą inflację i trudność w prognozowaniu tego, co będzie za miesiąc czy dwa, w kolejnym odczycie ta zła passa może być kontynuowana – mówi Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL.

Wojna trudniejsza niż pandemia

Branża transportowa bardziej odczuwa dziś wpływ wojny toczącej się na terenie Ukrainy niż pandemię. 63 proc. firm uważa, że to co dzieje się za naszą wschodnią granicą ma niekorzystny wpływ na ich działalność (z czego 31,3 proc. – bardzo niekorzystny i tyle samo – 31,3 proc. – raczej niekorzystny). Eksperci EFL zaznaczają, że odsetek respondentów oceniających, że wojna ma zdecydowanie negatywny wpływ na ich działalność jest najwyższy wśród wszystkich sześciu badanych branż. W przypadku COVID-19 – na jej negatywny wpływ wskazuje 39 proc. zapytanych (z czego 13 proc. – zdecydowanie niekorzystny, a 26 proc. – raczej niekorzystny).

Inwestycje nie ruszą, a płynność coraz niższa

W II kwartale br. zdecydowana większość firm transportowych (86 proc.) planuje podobny poziom inwestycji co w poprzednich miesiącach, a 14 proc. spodziewa je zmniejszyć. Nikt nie myśli o nowych większych nakładach inwestycyjnych. Lepiej niż w inwestycjach przedstawiciele branży prognozują sprzedaż. 29 proc. liczy na jej wzrost, 41 proc. spodziewa się podobnego poziomu zamówień co w poprzednim kwartale, a 26 proc. obawia się ich spadku. Niestety – jak podkreślają eksperci EFL – płynność finansowa firm transportowych nie wygląda najlepiej. Co czwarta obawia się jej pogorszenia w II kwartale br. (24 proc.), podczas gdy kwartał wcześniej ten odsetek wynosił 16 proc. Tylko 15 proc. liczy na jej poprawę, a kwartał wcześniej było to 26 proc.

Czytaj też:
Polski samochód wodorowy wyjedzie na ulice przed 2030 rokiem? Ten rok będzie kluczowy

Źródło: EFL
 0

Czytaj także