Polacy muszą się przygotować na zakaz kupowania aut spalinowych. A rząd musi przyspieszyć

Polacy muszą się przygotować na zakaz kupowania aut spalinowych. A rząd musi przyspieszyć

Tunel pod Ursynowem w ciągu drogi ekspresowej S2
Tunel pod Ursynowem w ciągu drogi ekspresowej S2 Źródło: GDDKiA/Krzysztof Nalewajko
Zapowiedź wprowadzenia od 2035 roku zakazu sprzedaży nowych samochodów spalinowych w UE nie wystarczy, by Polacy spontanicznie przesiedli się na auta elektryczne, uważają eksperci. Potrzebny jest m.in. szybki rozwój infrastruktury ładowania i system podatkowy sprzyjający wymianie floty na nisko- i zeroemisyjną.

Głosy ekspertów zebrał Instytut Badania Rynku Motoryzacyjnego Samar. Jak czytamy, przegłosowany przez Parlament Europejski zakaz rejestracji nowych samochodów spalinowych od 2035 toku to kolejny czynnik, który przyspieszy transformację sektora transportu w Polsce.

Mamy za mało ładowarek

Jak jednak podkreślają przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych, obecnie nasz kraj nie jest jednak na nią gotowy pod względem infrastrukturalnym. – W ciągu ostatnich dwóch lat liczba osobowych aut elektrycznych przypadających na jedną stację ładowania wzrosła ponad dwukrotnie: z 10 do 21. Rozbudowa sieci ładowarek do poziomu umożliwiającego elektryfikację floty samochodowej na skalę masową jest projektem długoterminowym, dlatego administracja publiczna powinna wdrożyć niezbędne zmiany już teraz. W pierwszej kolejności konieczne jest skrócenie procedur przyłączeniowych oraz rozwój niezbędnych sieci dystrybucyjnych – mówi Maciej Mazur, dyrektor zarządzający PSPA.

Nowe podatki od aut spalinowych

Z kolei jak podkreśla Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, w naszym kraju rośnie liczba rejestracji pojazdów zero- i niskoemisyjnych, jednakże tempo przechodzenia na niskoemisyjną mobilność musi przyspieszyć, bo tego właśnie oczekują Komisja Europejska i Parlament Europejski. – Jest to również wpisane w Krajowy Plan Odbudowy, gdzie oprócz zapisów dotyczących szybkiego przejścia m.in. na napędy zeroemisyjne, pojawiły się zapisy o wprowadzeniu w najbliższych latach opłaty rejestracyjnej od samochodów spalinowych i od 2026 roku – nowego systemu podatkowego. Będzie to bardzo ważna i trudna dyskusja, bo dotychczas kilkakrotna próba wprowadzenia w Polsce tzw. podatku ekologicznego nie powiodła się. A trzeba podkreślić, że dobrze skonstruowany i akceptowalny społecznie nowy system podatkowy z całą pewnością będzie wspierał wymianę floty na pojazdy niskoemisyjne, co przyczyni się do obniżenia szkodliwych emisji i będzie bardzo korzystne dla środowiska – przekonuje Jakub Faryś.

Ile elektryków kupują Polacy?

Według analiz IBRM Samar, opartych na danych Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP), w maju 2022 roku w Polsce zarejestrowanych zostało 7 756 nowych elektrycznych i hybrydowych samochodów osobowych. Rezultat ten jest o 2 proc. większy niż w kwietniu br. oraz o 29 proc. lepszy w zestawieniu z majem roku 2021. Od stycznia do maja 2022 roku Polacy kupili i zarejestrowali 36 954 nowe zelektryfikowane auta, o 30 proc. więcej w porównaniu z takim samym okresem ubiegłego roku. Według danych dostępnych w CEP w ostatnim dniu maja 2022 roku liczba zarejestrowanych w Polsce samochodów osobowych i dostawczych o dmc do 3,5 tony z wtyczką zbliżyła się do poziomu 50 tysięcy sztuk.

Czytaj też:
Koniec produkcji aut spalinowych. Co na to Polacy? Zaskakujące wyniki badania opinii

Źródło: IBRM Samar
 1

Czytaj także