Będą fotoradary dla rowerzystów. Jest decyzja pierwszego kraju

Będą fotoradary dla rowerzystów. Jest decyzja pierwszego kraju

Rowerzysta w mieście, zdjęcie ilustracyjne
Rowerzysta w mieście, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Fotolia / JeanLuc
Nie cały kraj, ale jego połowa, zdecydowała o fotoradarach przeznaczonych do wychwytywania rowerzystów łamiących prawo. Czy rozwiązanie się przyjmie?

O sprawie obszernie pisze Interia.pl. Jak czytamy, fotoradary dla rowerzystów pojawią się we Flandrii wiosną 2024 roku. Flandria to mniej więcej połowa Królestwa Belgii. Flandria zamieszkana jest głównie przez Flamandów, posługujących się językiem niderlandzkim i jego odmianą, językiem flamandzkim. Jest pod wpływem kultury Królestwa Niderlandów. Druga część Belgii, Walonia, jest francuskojęzyczna i będąca pod silnym wpływem kultury francuskiej. Oba regiony rywalizują ze sobą, być może to jedna z przyczyn, dla których urządzenia do pomiaru prędkości wprowadzone zostaną tylko w jednym z nich, o czym poinformowała minister mobilności Flandrii Lydia Peeters.

Fotoradary dla wszystkich

Wracając do samych fotoradarów. W Belgii drogi rowerowe funkcjonują w ten sposób, że po pierwsze jest ich dużo. Wyjątkowe jest to, że drogami wyznaczonymi dla rowerów mogą poruszać się także motorowery i motocykle, ale i miejscami samochody. Zasada jest taka, że samochodom i silnikowym jednośladom nie wolno wyprzedzać rowerzystów.

Fotoradary będą więc monitorować wszystkich poruszających się drogami rowerowymi. Będą miały pod okiem przekraczających prędkość, ale i łamiących innego rodzaju przepisy (właśnie te dotyczące wyprzedzania). Mają też pojawić się odcinkowe pomiary prędkości. Dodajmy, że na drogach rowerowych we Flandrii, ale i całej Belgii, obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h.

Coraz więcej ofiar na drogach

Z danych statystycznych wynika, że w 2023 roku rower był głównym środkiem transportu dla 14,1 proc. Belgów dojeżdżających do pracy (w 2005 roku, było to 7,8 proc, a w 2017 roku 11,1 proc.). Minister mobilności Flandrii powiedziała, że cały kraj dąży do tego, by do 2040 roku odsetek przekroczył 30 proc. Przypomniała również, że w 2022 roku liczba osób zabitych w wypadkach drogowych w Belgii wzrosła o 8 proc. w stosunku do roku 2021. W całej Belgii zginęło 521 osób, a 10 proc. ofiar stanowili rowerzyści. Aż 40 proc. ofiar jechało rowerami elektrycznymi. To właśnie ci ostatni bardzo często łamią przepisy dotyczące bezpieczeństwa w ogóle, a przekraczania prędkości w szczególności.

Czytaj też:
Pieszy na drodze. Czy wiesz, że za brak odblasków dostaniesz mandat?
Czytaj też:
Rowerzysta w zderzeniu z ciężarówką nie miał szans. Przeżył dzięki szybkiej reakcji kierowcy

Opracował:
Źródło: Interia.pl