Jazda w zimowej aurze. Te kilka spraw to nie są drobiazgi

Jazda w zimowej aurze. Te kilka spraw to nie są drobiazgi

Renault Austral zimą
Renault Austral zimą Źródło: Renault/Dominik Kalamus
Gdy występują opady śniegu i przymrozki, przygotowanie samochodu do jazdy ma szczególne znaczenie, dlatego tak ważne jest przeznaczenie na to odpowiedniej ilości czasu. Oczyszczanie auta ze śniegu i lodu czy regularna kontrola stanu wycieraczek to tylko niektóre z niezbędnych czynności. Wymieniamy je wszystkie.

Jeśli są kierowcy, którzy jeszcze tego nie zrobili, to ostatni dzwonek przed nastaniem kalendarzowej zimy na zmianę opon na zimowe lub całoroczne. Niezbędne jest również sprawdzenie stanu opon i głębokości bieżnika. Kolejny krok to przejście na zimowy płyn do spryskiwaczy. – Przy temperaturach poniżej zera, szczególnie gdy auto było zaparkowane na zewnątrz, letni płyn może okazać się bezużyteczny. Najlepiej mieć ze sobą zapas w bagażniku, gdyż w okresie jesieni i zimy zużywa się znacznie więcej płynu, aby utrzymać czystość szyb, a co za tym idzie widoczność kluczową dla bezpieczeństwa na drodze – mówi Adam Bernard, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Kontrola oświetlenia

Renault Austral zimą

Niezależnie od pory roku raz na jakiś czas należy kontrolować stan reflektorów. Powinny być oczyszczone ze śniegu, lodu i zabrudzeń, ale podstawą jest ich sprawność. Jeśli pojazd nie posiada systemu informującego o niesprawności oświetlenia, trzeba samemu regularnie sprawdzać działanie świateł. Niesprawne światło stop czy kierunkowskaz mogą wprowadzić w błąd innych uczestników ruchu i przyczynić się do kolizji. – Dobrze też pamiętać o czyszczeniu lusterek oraz obiektywu na przykład kamery cofania. Są to miejsca podatne na zabrudzenia. Jeżeli kierowca od dłuższego czasu korzysta z kamery cofania, to manewrowanie tyłem, gdy błoto zakryło obiektyw, może być sporym wyzwaniem – przypomina ekspert.

Czołgiści niemile widziani

Co jeszcze kierujący musi mieć w bagażniku w czasie zimowej pogody? Szczotka do odśnieżania samochodu oraz skrobaczka do szyb to podstawa. Zalegający śnieg trzeba usuwać z całej karoserii, najpierw z dachu, potem z szyb, nie zapominając o porządnym oczyszczeniu tablic rejestracyjnych. Coraz częstszym widokiem na ulicach będą odśnieżarki czy posypywarki. Wysyłają one żółte sygnały błyskowe, co umożliwia ich szybką identyfikację na drodze. Warto zachować odstęp od tych pojazdów, aby mogły bezpiecznie manewrować. Jednak w przypadku posypywarek zachowanie odpowiedniego dystansu to nie tylko kwestia bezpieczeństwa. Sól czy piasek są rozrzucane na odległość od 4 do 12 metrów i mogą powodować mikrouszkodzenia na karoserii pojazdów.

Czytaj też:
Nie widać go na drodze, a jest niezwykle niebezpieczny. Co to jest czarny lód?
Czytaj też:
Statystycznie powodują mniej wypadków. Ale seniorzy też robią poważne błędy

Opracował:
Źródło: SBJR