Auto zakopało się na plaży w Mielnie. To był początek kłopotów kierowcy

Auto zakopało się na plaży w Mielnie. To był początek kłopotów kierowcy

Policja
Policja Źródło: Shutterstock / DarSzach
Policjanci nie mieli problemu z rozszyfrowaniem przyczyny wjechania na plażę w Mielnie 23-letniego kierowcy i jego trzech kolegów. Wcześniej odbyła się zakrapiana impreza.

Skrajną nieodpowiedzialnością wykazał się 23-latek, który wjechał autem na plażę w Mielnie. Samochód, jak można się domyślić, ugrzązł w piachu. Po przeprowadzeniu badania na obecność alkoholu okazało się, że młody kierowca, który podróżował wraz z kolegami miał w organizmie 1,2 promila. Został zatrzymany.

Zaczęło się od tego, że oficer dyżurny koszalińskiej komendy otrzymał informację, że w Mielnie na plażę wjechał samochód, którym podróżowało czterech młodych mężczyzn. Kierowca wjechał na tyle daleko, że Volkswagen zakopał się w piachu po same progi. Z relacji świadka wynikało, że mężczyźni mogą być nietrzeźwi.

Impreza na plaży

Skierowany na miejsce patrol zauważył zgłoszone zdarzenie. Mężczyzna, który kierował samochodem, został przebadany na zawartość alkoholu. Alkomat pokazał 1,2 promila. W trakcie sprawdzenia policjanci ustalili, że 23-latek ma uprawnienia do kierowania od niespełna 6- miesięcy. Mężczyzna został zatrzymany w policyjnym areszcie, a samochód został zholowany.

Młodemu kierowcy zostały zatrzymane uprawnienia do kierowania, usłyszy zarzut zagrożony karą do 3 lat pozbawienia wolności i za swoje nieodpowiedzialne zachowanie odpowie przed sądem. Kodeks karny za jazdę w stanie nietrzeźwości przewiduje dodatkowo zakaz prowadzenia pojazdów od 3 do 15 lat, karę pieniężną od 5 do 60 tysięcy oraz 15 punktów karnych.

Czytaj też:
Po wypadku wyciągnął kierowcę z zaspy. I od razu zadzwonił na policję
Czytaj też:
Ledwo stał na nogach i wsiadł za kółko. Później wpadł na jeszcze gorszy pomysł

Opracował:
Źródło: Policja