Tesla wpadła do lodowatych wód fiordu. Na ratunek ruszyła załoga pływającej sauny

Tesla wpadła do lodowatych wód fiordu. Na ratunek ruszyła załoga pływającej sauny

Norweska policja / zdjęcie ilustracyjne /
Norweska policja / zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay / DanielDeNiazi
Załoga pływającej sauny uratowała dwie osoby, których auto wpadło wprost do fiordu. – Z pomocą dwóch gości wyciągnęliśmy ich na górę. Mogli się ogrzać w saunie – zrelacjonował szyper jednostki. Do sieci trafiło nagranie z tego zdarzenia.

Do zdarzenia doszło w ubiegły czwartek, 1 lutego, w Oslo, stolicy Norwegii. Samochód marki tesla, którym podróżowały dwie osoby, wjechał do wód fiordu. To rodzaj zatoki charakterystycznej m.in. dla norweskiego krajobrazu.

Samochód wjechał wprost do lodowatej wody

Na szczęście, pojazd nie poszedł natychmiast na dno, lecz przez jakiś czas utrzymywał się na powierzchni wody. Kierowca i pasażer zdołali wydostać się z kabiny, po czym usiedli na dachu pojazdu w oczekiwaniu na ratunek.

Warto zaznaczyć, że o tej porze roku temperatura wody wynosiła najwyżej kilka stopni Celsjusza. Gdyby kierowca i pasażer znaleźli się w wodzie, groziłaby im po prostu śmierć z wychłodzenia.

Załoga pływającej sauny uratowała rozbitków

Na szczęście, w pobliżu miejsca zdarzenia znajdował się pływająca – czyli umieszczona na barce – sauna, która podpłynęła do pary rozbitków.

Do sieci trafiło nagranie, na którym widać, jak rozbitkowie zostali wciągnięci na pokład przez załogę barki tuż przed tym, jak samochód zniknął pod powierzchnią wody. Uratowani nie odnieśli żadnych obrażeń.

– Jeden z gości przybiegł i powiedział mi, że do wody wpadł samochód. Przyspieszyłem do pełnej prędkości w kierunku tych ludzi. Z pomocą dwóch gości wyciągnęliśmy ich na górę. Mogli się ogrzać w saunie – zrelacjonował szyper barki Nicholay Nordahl, cytowany za brytyjskim dziennikiem „The Guardian”.

Co było przyczyną zdarzenia?

Kierowca samochodu wyjaśnił, że zjechał z nabrzeża do fiordu wskutek pomyłki. Nacisnął pedał gazu będąc przekonanym, że samochód znajduje się w trybie parkowania.

– To było okropne uczucie. Osoby z sauny uratowały nam życie – skwitował kierowca tesli.

Czytaj też:
Ratownicy szukali polskiego snowboardzisty. Mężczyzna zgubił się w Tatrach
Czytaj też:
Setki kulek na bałtyckich plażach. Są małe i zielone

Źródło: X (dawniej Twitter), The Guardian