Fabryka Tesli pod Berlinem stanęła. Podpalenie było działaniem ekologów?

Fabryka Tesli pod Berlinem stanęła. Podpalenie było działaniem ekologów?

Tesla Gigafactory Berlin
Tesla Gigafactory Berlin Źródło: Materiały prasowe / Tesla
Fabryka Tesli pod Berlinem (oraz kilka dzielnic Berlina) została wyłączona z powodu ataku, który przybrał formę podpalenia. Policja tego jeszcze nie potwierdza, ale media piszą o radykalnych ekologach, jako o sprawcach działania.

O sprawie pisze obszernie „Berliner Zeitung”. Jak czytamy, we wtorek 5 marca 2024 roku nad ranem, doszło do pożaru podstacji elektroenergetycznej. Było to podpalenie, ale policja nie podała, kogo o nie podejrzewa. Tymczasem media napisały już, że grupa radykalnych ekologów jest prawdopodobnie odpowiedzialna za ten atak. Śledztwo nie wyklucza, że to prawda.

W wyniku ataku, jak pisze „Berliner Zeitung”, fabryka Tesli w Gruenheide była zmuszona do przerwania pracy. Atak spowodował przerwę w dostawie prądu zarówno do zakładu, jak i kilku berlińskich dzielnic. Wymuszona została także ewakuacja części pracowników.

Ekolodzy byli na „nie”

Na miejscu pracują służby, a „Berliner Zeitung” pisze już o tym, że za atak odpowiadają ekolodzy, protestujący przeciwko rozbudowie zakładu. To prawda, że od dłuższego czasu lokalni mieszkańcy protestowali przeciwko wycince drzew i przygotowaniu terenu pod rozbudowę (w przyszłości fabryka ma podwoić produkcję).

Jak czytamy, policja przyznała, że otrzymała telefon z ostrzeżeniem o płonącym słupie energetycznym w okolicy Gosen-Neu Zittau. Wciąż badane jest, czy podczas podpalenia użyto materiałów pirotechnicznych. Alarm bombowy jest jednym z wątków w sprawie.

Medialni „winni” już są

Dużo bardziej radykalnie o sprawie pisze niemiecki „Bild”. Jak czytamy: „Pokojowy protest przerodził się w nagą przemoc. Ekoprzestępcy sparaliżowali fabrykę samochodów Tesli w Grünheide”.

Sprawa jest rozwojowa. Przypomnijmy, że to nie pierwszy atak na fabrykę. Już w połowie 2021 r. podpalone zostały kable doprowadzające prąd do zakładu. List z przyznaniem się do tego działania wysłała wówczas Vulkangruppe, grupa działaczy ekologicznych. Napisali, że Tesli jest daleko do ekologii. Między innymi to sprawiło, że media okrzyknęły ich winnymi, choć policja tego nie potwierdziła.

Czytaj też:
Strajk w fabryce Tesli. Musk musi rozmawiać ze związkowcami
Czytaj też:
Tesla rozbuduje fabrykę przy granicy z Polską. Firma może mieć problem

Opracował:
Źródło: Berliner Zeitung