W Sokolnikach Suchych miała niedawno miejsce tragedia – betoniarka uderzyła w pociąg Polskich Kolei Państwowych (konkretnie w Intercity „Koziołek”). Śmierć poniosła pasażerka, a około 20 osób zostało rannych – w tym kilka ciężko. Skład częściowo wykoleił się, co doprowadziło do uszkodzenia torów i sieci trakcyjnej.
Po wypadku pociągu relacji Lublin-Szczecin głos zabrali m.in. premier Donald Tusk i minister infrastruktury. – Chcemy wprowadzić przepis, na podstawie którego każdy kierowca, który wjedzie na przejazd drogowo-kolejowy, kiedy jest zapalone czerwone światło, straci prawo jazdy. (...) Chcemy także zmienić Kodeks karny we współpracy z ministrem sprawiedliwości [Waldemarem Żurkiem – przyp. red.] – zapowiadał na antenie TVN24 Dariusz Klimczak. Jeśli chodzi o zachowania, które – jak w przypadku Sokolników – doprowadzą do katastrofy, szef MI chce, by sądy wymierzały karę więzienia. – Ale także zabierały uprawnienia na określony czas – wskazywał.
Klimczak informował, że nowe przepisy zostały już opracowane. Mają być dzisiaj (czyli w czwartek – 10 września) konsultowane. – Jest oczekiwanie prezesa Rady Ministrów, aby w przyszłym tygodniu, na posiedzeniu, został przedstawiony gotowy projekt. I zrobię wszystko, żeby taki gotowy projekt był – poinformował.
Maszyniści z całej Polski wezmą udział w wielkim proteście
Reakcją na wypadek jest też protest m.in. przedstawicieli PKP.
– Zwracamy się do maszynistów kolejowych, aby jutro [w piątek – 11 września – przyp. red.] przez każdy przejazd kolejowy w Polsce przejeżdżać z prędkością bezpieczną na poziomie 20 km na godz. – zaznaczył Leszek Miętek.
– Została przekroczona czerwona linia – wskazał przewodniczący Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce (cytat za Interią).
Czytaj też:
Tusk chce zaostrzenia przepisów. To reakcja na wypadek w Sokolnikach Czytaj też:
„Zażądałem, cofnęli w dwa tygodnie”. Gawkowski ujawnia kulisy starcia z Muskiem
