Volkswagen żegna ręczne skrzynie biegów. Póki co na największym rynku świata

Jeszcze nie tak dawno temu ręczne skrzynie biegów były podstawowym wyborem klientów w większości segmentów. Automaty uchodziły za zbytek, popularny głównie w samochodach luksusowych i amerykańskich. Mówiło się, że takie przekładnie spowalniają samochód, zwiększają spalanie i odbierają przyjemność z jazdy. Dziś wszystko się zmieniło. Automaty są szybsze, działają płynnie i właściwie nie wpływają na zużycie paliwa, a brak konieczności wciskania sprzęgła i „machania” lewarkiem to komfort, który coraz więcej kierowców docenia. Mówi się, że kto raz spróbuje jazdy dobrym automatem, nie będzie już chciał wrócić do manualnej skrzyni.
Nowoczesne auta hybrydowe – które szturmem zdobywają rynek – też mają automatyczne przekładnie. W elektrycznych w ogóle nie ma mowy o zmienianiu biegów. To wszystko sprawia, że aut, w których trzeba wciskać sprzęgło, jest na rynku coraz mniej.
W Chinach Volkswagen przestaje je produkować
„Spółka joint-venture Volkswagena w Chinach, SAIC Volkswagen od 2023 roku będzie produkowała wyłącznie samochody z automatycznymi skrzyniami biegów” – podaje Moto Interia. Chiny to największy rynek samochodowy na świecie, więc mówimy tu o ważnej decyzji. Ostatnie auta z „manualem” zjadą z taśmy w Szanghaju w marcu 2023 roku. Potem cały zakład zostanie zamknięty. Powodem ma być głównie rozwój alternatywnych źródeł napędu, czyli właśnie hybryd czy „elektryków”.
Co z resztą świata?
Na naszym rynku wciąż można kupić jeszcze Volkswageny z manualnymi skrzyniami. Można się jednak spodziewać, że z roku na rok będzie ich coraz mniej i będą mniej popularne. Nadchodzi koniec pewnej epoki w motoryzacji. Za kilkadziesiąt lat pewnie mało który kierowca będzie wiedział, jak działały ręczne przekładnie i jak obsługiwać sprzęgło.