Bestia Donalda Trumpa. Już 1 września w Warszawie

Bestia Donalda Trumpa. Już 1 września w Warszawie

Dodano: 
Cadillac One prezydenta USA (wersja obecna)
Cadillac One prezydenta USA (wersja obecna) / Źródło: Wikipedia
Jeden z najbardziej niezwykłych samochodów świata będzie można zobaczyć na własne oczy na ulicach Warszawy. To służbowe auto prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Słynna „Bestia” jest jedyna w swoim rodzaju.

To auto jest symbolem potęgi Ameryki, ostatnia generacja Cadillaca One kosztuje 16 mln dolarów (za tyle administracja kupiła kilka aut, które weszły do użycia w 2018 roku).

Prezydent Donald Trump urzęduje w Białym Domu od 20 stycznia 2017 roku. Na początku korzystał z tej samej floty limuzyn prezydenckich, którą Barack Obama dostał do swojej dyspozycji w dniu swojej inauguracji 20 stycznia 2009 roku.

Jednak akurat trwała procedura zamawiania kolejnej generacji limuzyn. Wreszcie stacja „Fox News” poinformowała, że Secret Service (służba zajmująca się ochroną prezydenta USA) odebrała nowe aut Trumpa, którym zaczął nimi jeździć pod koniec 2018 roku.

Cadillac prezydenta, zwany „The Beast” (ang. „Bestia”) lub „Rolling Fortress” (ang. „Jeżdżąca forteca”) to auto niezwykłe. Firma Cadillac (należy do General Motors) wykonuje wszystkie prezydenckie limuzyny od 1993 roku. Nowa „Bestia” prezydenta Trumpa to pojazd, który jest jednym z około 12 zbudowanych przez GM w ramach umowy z Secret Service, wartej 15,8 miliona dolarów.

Co oczywiste, szczegóły dotyczące pojazdu pozostają ściśle strzeżoną tajemnicą. Wiadomo tylko, że zewnętrzna część prezydenckiej limuzyny nieco przypomina Cadillaca CT6 i jest zaprojektowana tak, aby wytrzymać ataki broni balistycznej i chemicznej oraz ataku bombowego

Ciekawe, że „Bestia” to wcale nie Cadillac. O czym niewielu wielu wie, obecny (jak i poprzednie) prezydencki samochód niewiele ma wspólnego z tym prestiżowym autem. Grill i przednie światła są podobne, bo wykonawca GM chce upodobnić auto do swojej flagowej marki. Jednak poza tymi szczegółami designerskimi „Bestia” ma więcej wspólnego z mocnymi pick-upami używanymi przez popularną w Stanach Zjednoczonych sieć wypożyczalni aut do przeprowadzek U-Haul niż z limuzynami Cadillaca.

W rzeczywistości bazą dla obecnego prezydenckiego auta jest Chevrolet Kodiak, samochód ciężarowy. Dekadę temu, na zamówienie Secret Service i pod nadzorem agencji wzięto z niego ramę, a potem obudowano wszystkim co możliwe, by uczynić z auta odpowiednik samolotu Air Force One. Kolejna Bestia to także Chevy Kodiak.

Szczegóły dotyczące auta są niesamowite. A sporo z nich to spekulacje. Secret Service nie potwierdza i nie zaprzecza doniesieniom, co tylko podsyca domysły.

Karoseria została wykonana ze stali wzmacnianej tytanem, ma 5 cm grubości w najcieńszym miejscu. Grubość drzwi to 20 cm grubości, a środku nich jest beton. Są pięciowarstwowe kuloodporne szyby, run flaty na felgach i system zamkniętego obiegu powietrza (broń chemiczna i biologiczna prezydentowi nie straszna.

Napęd stanowi 6,6-litrowy diesel V8. W oryginale ma 300 KM, nie wiadomo ile w „Bestii”. Do 100 km/h rozpędza limuzynę w ok. 15 sekund, bo auto waży ponad 5 ton.

Cadillac One wyposażony jest uzbrojony w wyrzutnie gazu łzawiącego, karabiny maszynowe, strzelby i granaty. Ma zestaw z krwią pasującą prezydentowi Trumpowi i aparaturę, która pozwala głowie państwa łączyć się z Pentagonem i prowadzić działania wojenne.

Prezydent Donald Trump odwiedzi Polskę 1 września i zostanie do następnego dnia.

Czytaj także:
RAM 1500 oficjalnie w Polsce. Oto ceny giganta

Źródło: Wikipedia, Fox News

Czytaj także