Pół miliona kierowców może mieć problemy. 500 zł mandatu przyjdzie pocztą

Pół miliona kierowców może mieć problemy. 500 zł mandatu przyjdzie pocztą

Znak informujący o opłatach drogowych w Polsce, zdjęcie ilustracyjne
Znak informujący o opłatach drogowych w Polsce, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Karol Serewis
Łódzka KAS wysyła zawiadomienia z wezwaniami do zapłacenia mandatu w wysokości 500 zł. Chodzi o przejazd płatnymi odcinkami autostrad od początku grudnia 2021 r. do końca czerwca 2023 r.

Na początku grudnia 2021 r. na stałe otwarto bramki na płatnych odcinkach autostrad zarządzanych przez GDDKiA. Kierowcy osobówek na A4 od węzła Sośnica do Bielan Wrocławskich i na A2 pomiędzy Koninem a Strykowem mieli płacić w znanym wcześniej głównie użytkownikom ciężarówek systemie e-TOLL, ale niektórzy tego nie zrobili. Do końca czerwca 2023 r. odnotowano 492 452 przejazdów bez wniesienia opłaty – poinformowała Interia. Za takie uchybienie grozi 500 zł.

Sprawami zajmuje się łódzka Krajowa Administracja Skarbowa. Proces weryfikacji i obsługi naruszeń trwa. Dane są w dalszym ciągu analizowane. W latach 2022 – 2023 wysłano 21 024 zawiadomienia, w 2024 r. – 47 730, w ubiegłym roku rekordowe – 85 246, a w obecnym – 11 900. Wezwania otrzymało więc na razie prawie 35 proc. kierowców. Sprawy mają być prowadzone do ich zakończenia lub przedawnienia, które następuje po pięciu latach.

Mandat za przejazd autostradą może przyjść po kilku latach. Łódzka KAS wysyła zawiadomienia

W razie otrzymania pisma koniecznie trzeba przyjrzeć się szczegółom, bo zdarzają się przypadki błędnego określenia czasu przejazdu płatną autostradą. Kara wtedy będzie naliczona niewłaściwie. Od decyzji można się odwołać w ciągu dwóch tygodni. Opłaty można było uiszczać m.in. za pomocą aplikacji. Musiała ona być jednak uruchomiona chociażby w tle w momencie wjazdu i zjazdu z trasy, aby mogła działać poprawnie.

Korespondencji warto się również przyjrzeć z innego powodu. W połowie kwietnia 2026 r. ostrzegano, że oszuści podszywają się pod KAS i rozsyłają fałszywe ulotki z wezwaniem do zapłaty. Były one wkładane za wycieraczki samochodów. Informowano w nich o rzekomej interwencji w związku z mandatem karnym za wykroczenie. Był też na niej umieszczony kod QR. Krajowa Administracja Skarbowa nie przekazuje wezwań do zapłaty mandatów karnych w tej postaci.

Czytaj też:
Wielka obława drogówki. Będą kontrolować tylko jedno
Czytaj też:
Mocna akcja policji. 600 policjantów zatrzymało 89 osób

Źródło: Interia