Mercedes Klasy S w rowie, a wokół nikogo. Policjanci od początku podejrzewali, o co chodzi

Mercedes Klasy S w rowie, a wokół nikogo. Policjanci od początku podejrzewali, o co chodzi

Mercedes w rowie
Mercedes w rowie Źródło: Policja
Wjechał do rowu, limuzyną za kilkaset tysięcy złotych, po czym uciekł. Niestety, nie udało mu się uniknąć pościgu, który wyjaśnił, o co chodziło.

Policjanci z kartuskiej drogówki pracowali na miejscu zdarzenia drogowego w Borczu, gdzie kierowca Mercedesa wjechał do przydrożnego rowu i uciekł. Mundurowi ustalili i zatrzymali kierowcę, który był nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. W tym zdarzeniu na szczęście nikomu nic się nie stało, ale mogło skończyć się ono tragicznie nie tylko dla nietrzeźwego kierowcy Mercedesa, ale także innych uczestników ruchu drogowego.

Uciekł na budowę

Po godzinie 19:00 dyżurny kartuskiej komendy otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w miejscowości Borcz. Kierowca Mercedesa wjechał do przydrożnego rowu. Policjanci na miejscu nie zastali kierowcy, który chwilę po tym jak wjechał do rowu, uciekł. Dzięki szybkiej interwencji funkcjonariuszy i pomocy osoby zgłaszającej, kierowca samochodu został zatrzymany. 47-latek próbował ukryć się przed policjantami na terenie pobliskiej budowy.

Mercedes w rowie

Funkcjonariusze z kartuskiej drogówki przewieźli 47-latka do komendy, mężczyzna został przebadany alkomatem. Badanie wykazało, że ma on w swoim organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Mieszkaniec Gdańska został przesłuchany i usłyszał zarzut kierowania samochodem pod wpływem alkoholu, za co grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności.

Czytaj też:
3 promile na ekspresówce. I skończyło się, jak na zdjęciach

Źródło: Policja
 0

Czytaj także