Maciej Orłoś traci kontrakty reklamowe. Powodem chińskie samochody elektryczne

Maciej Orłoś traci kontrakty reklamowe. Powodem chińskie samochody elektryczne

Maciej Orłoś
Maciej Orłoś Źródło: Facebook / Maciej Orłoś
Okazało się, że wejście w branżę motoryzacyjną może się odbić Maciejowi Orłosiowi solidną czkawką. Jak donoszą media, dziennikarz z tego właśnie powodu traci kontrakty reklamowe. Oliwy do ognia dolał raport, który wzbudził spore kontrowersje.

Jak donosi portal Moto.pl Maciek Orłoś wchodząc w branżę motoryzacyjną naraził się na duże straty finansowe. Niedawno informowaliśmy o tym, że znany dziennikarz, został członkiem zarządu spółki zajmującej się sprzedażą samochodów elektrycznych. W trakcie swojej kariery, Orłoś równolegle współpracował z organizacją Eko Cykl, oraz był ambasadorem pierwszego na świecie teatru ekologicznego Bohema House.

Firmy atakują...

Jak donosi portal Wirtualnemedia.pl oba te kontrakty zostały zerwane, powołano się bowiem na dyrektywę Unii Europejskiej o zapobieganiu tzw. greenwashingowi (ekościemie). Uzupełniono to o konflikt interesów, gdyż według obu firm samochody elektryczne nie mają nic wspólnego z ekologią – wnioski takie zostały wyciągnięte na podstawie eaportu Green NCAP.

„Auta elektryczne korzystają w Polsce z prądu wytwarzanego w ponad 70 proc. ze spalania węgla, wykorzystując jednocześnie deficytowe surowce metali ziem rzadkich oraz akumulatory, których metody recyklingu nie wynaleziono, a metody ich utylizacji pozostawiają wiele do życzenia” – możemy przeczytać w oświadczeniach firm.

... a Maciej Orłoś się broni

Natomiast Maciej Orłoś, nie zgadza się z taką argumentacją. W swoich mediach społecznościowych napisał:

„Badania specjalistów z Uniwersytetów Exeter, Nijmegen i Cambridge (2020) wskazują, że szerokie wprowadzenie na rynek aut zasilanych energią elektryczną, w połączeniu z pozyskiwaniem jej ze źródeł odnawialnych, co w wielu krajach już się dzieje, spowoduje zmniejszenie globalnej emisji CO2 o blisko 1,5 gigatony rocznie. Moja inwestycja w sektor aut elektrycznych związana jest z długofalowym myśleniem o przyszłości motoryzacji przyjaznej środowisku i dającej nam nadzieję na lepsze jutro. Technologie EV są w fazie nieustannego, dynamicznego rozwoju. Jak potwierdzają powyższe badania oraz prace U.S. Library of Congress, Congressional Research Service, jak i wielu innych instytucji badawczych, w ciągu najbliższych lat szkodliwość aut elektrycznych dla środowiska będzie diametralnie mniejsza niż tych napędzanych paliwem”.

Problemem w całym tym sporze może być sam raport, na który powołują się dwie firmy zrywające kontrakty. Sam raport nie należy do najbardziej rzeczowych, a wielu ekspertów wytyka błędy w nim zawarte – m.in. złą metodologię badań, czy nieaktualne dane.

Niesmak pozostał

Maciej Orłoś podsumował zakończenie współpracy następującymi słowami:

„Drodzy, muszę odnieść się do oświadczenia firm Bohema House Sp. z o.o. oraz Eko Cykl Organizacja Odzysku Opakowań S.A., które dotyczy mnie i mojej współpracy w tymi firmami. Po pierwsze, jestem rozczarowany trybem powiadomienia mnie o końcu współpracy — czyli za pośrednictwem mediów, bez bezpośrednich rozmów czy ustaleń dotyczących trybu zakończenia współpracy. Po drugie, jestem zdziwiony, że dobrą kilkuletnią współpracę kończą zarzuty, które w moim przekonaniu są całkowicie merytorycznie nieuzasadnione”.

Czytaj też:
Maciej Orłoś będzie sprzedawał samochody elektryczne. Jakie i za ile?

Źródło: Moto.pl, Wirtualnemedia.pl
 0

Czytaj także