System badań technicznych samochodów w Sejmie. Co zmienią posłowie, kto zyska najwięcej?

System badań technicznych samochodów w Sejmie. Co zmienią posłowie, kto zyska najwięcej?

Stacja kontroli pojazdów
Stacja kontroli pojazdów Źródło: Matpras
Sejm zajmie się w tym tygodniu zmianami w polskim systemie badań technicznych. Nowe przepisy mają na celu zadbanie o wysoki poziom badań i poprawę bezpieczeństwa na drogach, ale branża diagnostyczna ma mieszane uczucia w sprawie planowanych reform.

O sprawie obszernie pisze Instytut Badania Rynku Motoryzacyjnego Samar. Jak czytamy, podczas najbliższego posiedzenia Sejmu, które zostało zaplanowane na 14-16 września 2022 roku, pod obrady trafi rządowy projekt nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw.

Jak podkreślają autorzy nowego aktu prawnego, dotyczy on stworzenia „spójnego systemu nadzoru nad badaniami technicznymi pojazdów oraz działalnością stacji kontroli pojazdów, który ma zapewnić wysoki poziom badań technicznych i poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego”. Celem nowelizacji ustawy jest także umożliwienie sprawnego reagowania, eliminowanie i zapobieganie nieprawidłowościom związanym z przeprowadzaniem badań technicznych pojazdów.

Nowelizacja Prawa o ruchu drogowym ma także umożliwić wdrożenie do polskiego prawa dyrektywy 2014/45/UE. Zmieniane przepisy dotykają dwóch grup odbiorców tzn. kierowców oraz właścicieli stacji kontroli pojazdów i zatrudnionych w nich diagnostów.

Zmiany dla kierowców

Jeśli chodzi o kierowców, to główne zmiany zakładają: pojawienie się obowiązku dokumentowania fotograficznego obecności samochodu na badaniu technicznym oraz możliwość przyjazdu na badanie 30 dni przed i do 30 dni po wyznaczonym terminie. Wprowadzone mają być ponadto kary za spóźnienie się z wizytą w stacji diagnostycznej. I tak koszt badania wykonanego później niż 30 dnia po wyznaczonym terminie będzie wyższy o 100 proc. W nowych regulacjach pojawi się też możliwość zgłoszenia zastrzeżenia do wykonanego badania i złożenia wniosku o ponowne przeprowadzenie badania, jeśli zdaniem kierowcy kontrola stanu technicznego auta została wykonana z naruszeniem przepisów.

Zmiany dla stacji i diagnostów

Jak czytamy na stronach IBRM Samar, ustawodawca przewidział ponadto dużo zmian dla branży zrzeszającej stacje kontroli pojazdów. – Z zapisów projektu widać, że wzrośnie kontrola i nadzór nad nimi. Pojawią się również nowe katalogi kar. Diagnostów w zakresie wykonywanych badań ma kontrolować i karać Transportowy Dozór Techniczny, a przedsiębiorcy pozostaną pod nadzorem starosty. Egzaminowaniem kandydatów na diagnostów ma się zająć Instytut Transportu Samochodowego. Diagności będą musieli co dwa lata uczestniczyć w obowiązkowych warsztatach doskonalenia zawodowego, czyli będą zobligowani odświeżać swoją wiedzę – mówił niedawno IBRM Samar Marcin Barankiewicz, prezes Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów.

Czas na podwyżki

Branża od wielu miesięcy (na razie bezskutecznie) apeluje, by procedowanie nowych przepisów powiązać z odmrożeniem niezmienianych od 18 lat stawek za badania techniczne (98 zł), co sprawia, że stacje kontroli pojazdów są w coraz to trudniejszej sytuacji ekonomicznej. – Z danych CEP wynika, że przedsiębiorcy zamykają stacje, a placówek ubywa. W dalszym ciągu trudno jest branży oszacować koszty wprowadzenia nowych przepisów, ponieważ brakuje projektów aktów wykonawczych. Co prawda do nowelizacji ustawy skierowanej do Sejmu dołączono projekty rozporządzeń, tyle że zarówno w przypadku szczegółowych wymagań w stosunku do stacji kontroli pojazdów, jak i wysokości opłat za badania techniczne […] są to obecnie obowiązujące rozporządzenia załączone jako projekty. Nie dają one żadnej odpowiedzi na pytanie, co się zmieni, jeśli chodzi o warunki lokalowe, wyposażenie, czy też wysokość opłat za badania – podnosi szef PISKP.

Czytaj też:
Sejm zaczyna prace nad reformą systemu badań technicznych. Skorzystają wszyscy kierowcy

Źródło: IBRM Samar, PISKP
 0

Czytaj także