Oto zimowe mandaty. Za nieodśnieżenie auta grozi nawet 3000 zł kary, a to nie wszystko

Oto zimowe mandaty. Za nieodśnieżenie auta grozi nawet 3000 zł kary, a to nie wszystko

Mandat za odśnieżanie? (fot. sxc.hu) Źródło: FreeImages.com
Zima w pełni, choć w kalendarzu jesień. To oznacza, że kierowcy mają kilka nowych obowiązków i zakazów. Za ich nieprzestrzeganie grożą mandaty – czasami bardzo wysokie.

Ten obrazek zna z polskich dróg niemal każdy. Kierowca zdecydował, że rano spieszy mu się za bardzo, by spędzić trochę czasu ze skrobaczką i szczotką. Jedzie więc samochodem ze śnieżną czapą na dachu (a śnieg spada na jadących za nim) i z szybami pokrytymi grubą warstwą lodu. „Wyskrobał” tylko odrobinę, żeby widzieć minimum – jak czołgista. Taki widok może bawić, ale jazda tak zaśnieżonym i oblodzonym pojazdem jest po prostu niebezpieczna, zarówno dla „spóźnialskiego” kierowcy, jak i dla innych. Co za to grozi?

Mandat za jazdę nieodśnieżonym autem

W dawnym taryfikatorze, mandat za niedostateczne odśnieżenie auta wynosił co najmniej 20 zł, a maksymalna stawka wynosiła 500 zł. Jak jest teraz? Tak jak w przypadku innych wykroczeń, tak i tutaj kwota, którą trzeba zapłacić, mocno wzrosła. Bardzo mocno. Dokładniej – aż sześciokrotnie. To oznacza, że ktoś, kto nie użył rano szczotki i skrobaczki, może zbiednieć aż o… 3000 złotych!

„Przed wyruszeniem w drogę należy cały samochód dokładnie odśnieżyć. Nie tylko szyby i tablice rejestracyjne. Tak samo sytuacja wygląda również, gdy samochód co prawda nie jest zaśnieżony, ale w związku z mrozem ma zamarznięte szyby. Jazda nieodśnieżonym samochodem lub takim, którego kierowca ma ograniczone pole widzenia ze względu na zamarznięte szyby, jest wykroczeniem zagrożonym mandatem karnym do 3000 zł” – podano w komunikacie mazowieckiej policji cytowanej przez Moto.pl.

To nie wszystkie „zimowe mandaty”

O tej porze roku kierowcy mogą być ukarani także mandatami za inne wykroczenia związane z niedostatecznym przygotowaniem auta do bezpiecznej jazdy. Odpalenie silnik i odejście od auta oznacza karę w wysokości 50 zł. Kto odpali auto i zacznie odśnieżać wóz, zapłaci 300 zł. Jazda ze śniegiem na reflektorach to 500 zł i aż 8 punktów karnych. Zaśnieżone tablice rejestracyjne oznaczają taką samą karę (500 złotych i 8 punktów). Jak widać, zimą warto wstać kilka minut wcześniej.

Czytaj też:
Odśnieżanie samochodu. Za takie ułatwienie grozi mandat
Czytaj też:
Policyjny dron wypatrzy kierowców korzystających z telefonu. Aż 12 punktów karnych za klikanie

Źródło: Moto.pl
 0

Czytaj także