Szwajcaria zakaże ładowania aut elektrycznych? Taki scenariusz jest rozważany

Szwajcaria zakaże ładowania aut elektrycznych? Taki scenariusz jest rozważany

Szwajcaria nakłada sankcje na Rosję
Szwajcaria nakłada sankcje na Rosję Źródło: Shutterstock
W ramach przygotowań do ewentualnego blackoutu, Szwajcarzy rozpatrują różne scenariusze, w których trzeba będzie oszczędzać prąd. Niektóre nie spodobają się kierowcom.

Szwajcaria to bogaty kraj. Nie zmienia to jednak faktu, że jej obywatele z pewnym niepokojem patrzą na nadchodzącą zimę. Możliwe są kłopoty z dostawami prądu, między innymi ze względu na fakt, że szwajcarska energetyka w dużej mierze bazuje na dostawach z Francji – a Francuzi remontują swoje reaktory atomowe. Niedobory uzupełniano gazem z Rosji, ale z jego dostępnością z wiadomych względów także są teraz problemy.

Trzeba wdrożyć oszczędności

Jak pisze Interia, szwajcarskie regiony opracowują plany działania na wypadek kłopotów i ewentualnej groźby blackoutu. W ramach tych planów, opisano różne stopnie wymaganych oszczędności. „W początkowej fazie ma to być np. ograniczenie zużycia poprzez wyłączenie reklam sklepowych czy – uwaga – wprowadzenie zakazu ustawiania pralek na temperatury wyższe niż 40 stopni Celsjusza. Kolejny z etapów przewiduje wyłączenie zasilania obiektów rozrywkowych, jak chociażby kluby czy dyskoteki” – napisano. Następny etap zakłada… ograniczenia w korzystaniu z samochodów elektrycznych.

Takie auta miałyby być ładowane wyłącznie po to, by służyć swoim właścicielom w kluczowych, poważnych sytuacjach, takich jak dojazd do lekarza czy do pracy. Jazdy „rekreacyjne” i niekonieczne miałyby być ograniczone. Na tym etapie oszczędności nie można by także korzystać z wanien z hydromasażem ani organizować imprez sportowych.

Rozważany jest też niższy limit prędkości

Na szczęście to póki co tylko plany działania na wypadek pogorszenia się sytuacji, a władze nie zamierzają – nawet w przypadku wejścia ograniczeń w życie – nasyłać na obywateli kontroli policji. To raczej apel do sumienia i rozsądku.

Jest jeszcze jedna sprawa, która może nie spodobać się kierowcom. „Jeden z dyskutowanych pomysłów dotyczy wprowadzenia nowych limitów prędkości. Zdaniem lokalnych władz, w przypadku niedoborów energii elektrycznej, limit maksymalnej prędkości na autostradzie powinien zostać zmniejszony z obecnych 120 km/h do 100 km/h. Takie rozwiązanie ma na celu ograniczenie konsumpcji paliw płynnych, które mogłyby zostać wykorzystane do zasilania agregatów prądotwórczych” – opisuje Interia. To nie będzie łatwa zima.

Czytaj też:
Nowy Opel Astra Electric. W pełni elektryczny napęd w kompaktowym bestsellerze
Czytaj też:
Takiej śmieciarki nie ma żadne inne miasto w Polsce. Świebodzice w awangardzie zmian

Źródło: Motoryzacja.Interia.pl