Eiji Toyoda przeznaczył na projekt najwyższy w dotychczasowej historii motoryzacji budżet w wysokości miliarda dolarów. Powstał zespół ekspertów zwany „Kręgiem F”, który składał się z 24 mniejszych załóg. Łącznie nad projektem pracowało 1400 inżynierów, 60 designerów i 2300 techników wspartych przez 200 współpracowników. Stworzono zupełnie nową linię produkcyjną, na której pracowały pierwsze na świecie roboty wykorzystujące technologię spawania laserowego. Pojazd miał zapewnić kierowcy i pasażerom absolutny komfort i ciszę.
Dla poprawy izolacji akustycznej płyta podłogowa składała się z dwóch warstw wysokojakościowej stali izolowanych dodatkową warstwą specjalnego tworzywa. Do budowy karoserii użyto ocynkowanej stali. Gotowe nadwozia po zabezpieczeniu antykorozyjnym pokrywano aż czterema warstwami lakieru odpornego na kwaśne deszcze.
![]()
Silnik V8 o legendarnej kulturze pracy
Zanim auto trafiło do seryjnej produkcji, zbudowano aż 450 prototypów, które pokonały łącznie 4,3 miliona kilometrów, by mieć pewność, że powstaje samochód o jaki chodziło. Z równie wielką dbałością o detale podeszli inżynierowie odpowiedzialni za jednostkę napędową. Zbudowano 973 prototypy silników, by wybrać optymalną jednostkę – aluminiowy DOHC V8 z 4 zaworami na cylinder (4,0 l/245-260 KM). 1UZ-FE był cichy, elastyczny, zapewniał niezawodność i rozpędzał ważącą 1,8 tony limuzynę do 250 km/h. Przy prędkości 100 km/h do wnętrza samochodu docierało zaledwie 58 decybeli, czyli dyskretny szum.
![]()
4-litrowa jednostka napędowa obrosła legendą ze względu na swoją niesamowitą kulturę pracy oraz minimalne wibracje, co najlepiej zobrazował kultowy już spot reklamowy z piramidą z 15 kieliszków do szampana ustawionych na masce Lexusa. Gdy zwiększono obroty silnika, piramida nawet nie drgnęła. 1UZ-FE szumiał dyskretnie bez najmniejszych wibracji. Hasło promujące Lexusa – „Relentless pursuit of perfection” (nieustanny pościg za doskonałością) przekonało tysiące klientów.
LS pełen technologicznych nowinek
![]()
Lexus LS 400 nie wzbudziłby takiego zainteresowania, gdyby nie był pełen przełomowych rozwiązań, których cel był tylko jeden – jak najwyższy komfort kierowcy i pasażerów. To dlatego zaawansowana elektronika sterowała 4-stopniową automatyczną skrzynią Aisin A341E i regulowanym przez kierowcę pneumatycznym zawieszeniem TEMS II. We wnętrzu po raz pierwszy zastosowano trójwymiarowe wskaźniki Optitron, wielostrefową klimatyzację, fotochromatyczne lusterko wsteczne z funkcją przyciemniania, a ponadto obszyte skórą siedzenia z elektrycznym sterowaniem oraz samoczynnie wysuwaną kolumnę kierownicy z poduszką powietrzną.
W tamtych czasach tego nie było
Innowacyjność nowego modelu widoczna była także w detalach takich jak elektryczna regulacja wysokości pasów bezpieczeństwa, wycieraczki o zmiennym kącie pracy czy usuwanie kropli wody z zewnętrznych lusterek wstecznych za pomocą ultradźwięków. Antenę wbudowano dyskretnie w tylną szybę. Z kilku tysięcy wzorników wybrano najprzyjemniejsze w dotyku i najtrwalsze gatunki tworzyw, naturalnej skóry i ręcznie polerowanego kalifornijskiego orzecha. Specjalnie dla LS-a stworzono zestaw audio Nakamichi z odtwarzaczem CD, a poczucie luksusu dopełniał zintegrowany telefon komórkowy w podłokietniku.
11 stycznia 1989 roku, podczas salonu motoryzacyjnego NAIAS w Detroit, wiceprezes Toyoty w USA, Jim Perkins, z dumą prezentował Lexusa LS 400. Oznaczenie LS pochodziło od Luxury Sedan (luksusowy sedan). We wrześniu tego samego roku rozpoczęła się sprzedaż w USA, a w 1990 roku zamówienia mogli już składać mieszkańcy Europy. W Niemczech pierwsze 192 zamówione auta dostarczano klientom „pod drzwi”, ponieważ nie zbudowano jeszcze salonów. Do Polski pierwszy LS 400 dotarł w 1993 roku. W salonie w Berlinie kupił go Jan Kozłowski, obecnie dealer Toyoty i Lexusa w Szczecinie.
Czytaj też:
Ultraluksusowy minivan od Lexusa wjeżdża do Europy. Zaskakujący ruch Japończyków Czytaj też:
Toyota triumfuje w Europie. Hybrydy idą jak świeże bułeczki
