Motoryzacyjne podsumowanie 2023. Kto wygrał, a kto przegrał mijający rok?

Motoryzacyjne podsumowanie 2023. Kto wygrał, a kto przegrał mijający rok?

Toyota Pewne Auto. Salon samochodowy
Toyota Pewne Auto. Salon samochodowy Źródło: TMP
Analitycy policzyli już dokładnie wszystkie rejestracje nowych samochodów w 2023 roku. Wnioski? Te same, co każdego roku: są rynkowi wygrani i przegrani. Ci ostatni dość boleśnie.

Rok 2023 zakończył się sporym wzrostem, na poziomie 13 proc. Tę informację, jeszcze przed oficjalną prezentacją rynkowych trendów, przekazał Wojciech Drzewiecki, szef dokonującego od lat analiz polskiego rynku Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.

Już teraz można stwierdzić, że rok miał kilku wygranych i kilku przegranych. Do tych pierwszych możemy zaliczyć przede wszystkim Toyotę, która zdominowała polski rynek. Do japońskiego importera należy już 19,2 proc. rynkowego tortu, co oznacza, że co piąty rejestrowany w Polsce samochód, to samochód z logo Toyoty.

Za drugiego wygranego należy uznać Audi, które dzięki agresywnej polityce cenowej po raz pierwszy od lat wygrało w segmencie premium, ogólnie zajęło piąte miejsce, a wisienką na torcie jest to, że pokonało odwiecznych rywali: BMW i Mercedesa-Benza (i to dość zdecydowanie). Inni wygrani (zachowując oczywiście proporcje i patrząc na skalę sprzedaży) to Skoda i Renault, które zanotowały spore wzrosty oraz Mazda, Lexus, Cupra, Tesla i SsangYong. Zwłaszcza Lexus i Tesla sprzedały znacznie więcej aut niż w feralnym dla biznesu motoryzacyjnego 2022 roku (wówczas dotyczące niemal wszystkich producentów: problemy z łańcuchem dostaw, wojna w Ukrainie).

Przegranych w 2023 roku też było sporo. W tej grupie należy wymienić: BMW, Dacię, Forda, Hondę, Peugeota i Citroena oraz w pewnym stopniu także Hyundaia, Mercedesa-Benza, Opla i Seata.

Premium trzyma się dobrze

– Polski rynek nowych samochodów osobowych wzrósł w roku ubiegłym o ponad 13 proc. W samym grudniu wyniki były zbliżone do rezultatu zanotowanego w grudniu 2022 roku – komentuje Wojciech Drzewiecki z IBRM Samar. – W pierwszej dziesiątce wciąż mamy 3 marki premium. Skąd tak dobry wynik? Z jednej strony to efekt realizacji zamówień złożonych jeszcze w roku 2022. Z drugiej zaś stabilizacja dostaw i zwiększona dostępność poszczególnych modeli.

Szef Instytutu mówi także, że poprawa sytuacji w gospodarce znajduje odzwierciedlenie w zwiększonych zakupach przedsiębiorców, gdyż to właśnie oni najczęściej decydowali się na zakup aut. Liczba klientów indywidualnych choć zwiększyła się o niemal 10 proc. nie była w stanie poprawić wyniku rocznego. Wzrost liczby rejestrowanych aut przez klientów indywidualnych był niemal dwukrotnie niższy niż w przypadku flot.

Rejestracje nowych samochodów osobowych:

  1. Toyota – 91 195 aut – udział w rynku 19,2 proc.
  2. Skoda – 51 479 aut – udział w rynku 10,84 proc.
  3. Kia – 36 081 aut – udział w rynku 7,6 proc.
  4. Volkswagen – 33 924 auta – udział w rynku 7,14 proc.
  5. Hyundai – 26 931 aut – udział w rynku 5,67 proc.
  6. Audi – 26 024 auta – udział w rynku 5,48 proc.
  7. BMW – 23 225 aut – udział w rynku 4,89 proc.
  8. Mercedes-Benz – 21 339 aut – udział w rynku 4,49 proc.
  9. Renault – 18 221 aut – udział w rynku 3,84 proc.
  10. Dacia – 17 845 aut – udział w rynku 3,76 proc.

Czytaj też:
Samochody używane 2023: ponad 2 mln ofert na rynku wtórnym. Ceny wzrosły radykalnie
Czytaj też:
W 2024 roku czeka nas zalew chińskich samochodów?

Źródło: IBRM Samar