0 promili dla wszystkich młodych kierowców. Tego chce Unia Europejska

0 promili dla wszystkich młodych kierowców. Tego chce Unia Europejska

Badanie alkomatem – kontrola trzeźwości
Badanie alkomatem – kontrola trzeźwości Źródło: Policja / Policja Mazowsze
W tej chwili dopuszczalne limity alkoholu dla kierowców ustalane są indywidualnie w poszczególnych państwach członkowskich wspólnoty. Unia Europejska chce limitu alkoholu wynoszącego 0 promili na całym swoim terytorium, dla jednej grupy kierowców.

Unia Europejska wdraża Wizję Zero, czyli plan zmierzający do ograniczenia śmiertelnych wypadków drogowych na terytorium wspólnoty do zera. Jego częścią ma być eliminacja nietrzeźwych kierowców.

W tej chwili różne są limity w Europie (przykładowo w Polsce 0,2 promila, we Francji 0,5, w Czechach 0,0, a w Irlandii 0,8). Unia chce, żeby przynajmniej jedna grupa kierowców, czyli najmłodsza (18-24 lata), miała wspólny limit dla całej UE, wynoszący 0,0 promila. Młodzi kierowcy powodują bowiem stosunkowo najwięcej wypadków i to niezależnie od kraju.

Nowy limit dla młodych kierowców znalazł się w projekcie dokumentu opublikowanego przez Komisję Transportu i Turystyki. Jak czytamy w nim, każdy młody kierowca byłby objęty okresem próbnym, który wynosiły dwa lata od uzyskania prawa jazdy. Ponosiłby surowsze konsekwencje za łamanie prawa, a także miałby zerowy limit alkoholu. To na razie projekt, nie wyklucza, że ten limit mógłby wynosić 0,2, żeby uniknąć błędów pomiarowych.

Kary dla nietrzeźwych kierowców w Polsce

Do końca września 2023 roku kierowców jeżdżących pod wpływem alkoholu nie odstraszały w Polsce wysokie mandaty. Za jazdę w stanie po spożyciu alkoholu (od 0,2 do 0,5 promila alkoholu we krwi) groził mandat w wysokości co najmniej 2500 zł. Za stężenie powyżej 0,5 promila kierowca mógł zapłacić od 5 tys. do 60 tys. zł. W obu przypadkach otrzymywał też 15 punktów karnych – maksymalną możliwą liczbę za pojedyncze zdarzenie.

Nowe przepisy weszły w życie 1 października 2023 roku. Przewidują m.in. karę więzienia do 3 lat (od 3 miesięcy do 5 lat w przypadku recydywy) za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, czyli przy stężeniu powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi.

Od 1 października 2023 roku obowiązuje kara od 5 do 16 lat więzienia dla pijanych sprawców wypadków ze skutkiem śmiertelnym i od 5 do aż 20 lat pozbawienia wolności w przypadku, kiedy ktoś poszkodowany dozna ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Wyeliminowana została także możliwość orzekania kar w postaci grzywny lub ograniczenia wolności dla kierowców recydywistów, którzy spowodowali wypadek, mając we krwi alkohol.

Wymówki nie będą dłużej skuteczne

Po reformie Kodeksu karnego pijani kierowcy nie mogą próbować uniknąć kary, zeznając, że napoje procentowe spożyli dopiero po spowodowaniu wypadku. Nowe przepisy przewidują traktowanie takich osób w ten sam sposób, co prowadzących pojazdy, u których od razu potwierdzono obecność alkoholu we krwi. Tyczy się to również kierujących, którzy uciekli z miejsca wypadku. Według nowego kodeksu sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów na przynajmniej 3 lata w każdym z tych przypadków.

Konfiskata samochodów nietrzeźwym kierowcom od przyszłego roku

Nowelizacja obowiązująca od 1 października 2023 roku to nie koniec działań przeciwko pijanym kierowcom. 14 marca 2024 roku wejdą w życie przepisy pozwalające na konfiskatę samochodu, jeśli kierowca miał we krwi przynajmniej 1,5 promila alkoholu. Do zabrania pojazdu dojdzie również w przypadku spowodowania wypadku przez nietrzeźwego kierującego (powyżej 1 promila). Przy mniejszych stężeniach (od 0,5 do 1 promila) o przepadku auta decydował będzie sąd. Jeśli pijany kierowca jechał nie swoim samochodem, to orzekany będzie przepadek równowartości auta sprzed wypadku.

Czytaj też:
Policjanci zatrzymali pijanego sędziego. Miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie
Czytaj też:
Dla kierowcy Golfa w alkomacie zabrakło skali. To cud, że wszyscy żyją

Opracował:
Źródło: Auto-Świat.pl