Wynajem długoterminowy odrabia straty. Polacy coraz chętniejsi na auta abonament

Wynajem długoterminowy odrabia straty. Polacy coraz chętniejsi na auta abonament

Leasing
LeasingŹródło:Santander Consumer Multirent
Abonamenty na samochód wracają do łask po okresie kryzysu finansowego. Aż 54 proc. nabywców nowych aut, którzy w ostatnich 3 miesiącach zawarli umowę za pośrednictwem wiodącej platformy, zdecydowało się na wynajem długoterminowy.

To znaczący wzrost względem poprzedniego roku. Główną przyczyną reaktywacji abonamentów są ich atrakcyjne ceny, ale nie bez znaczenia jest też fakt, że siostrzany leasing stracił przewagę podatkową. Jaki model auta jest najpopularniejszy w wynajmie?

Popularność wynajmu auta w stosunku do siostrzanego leasingu zmieniła się radyklanie na przestrzeni ostatniego roku – wynika z danych platformy Carsmile. Ostatnie miesiące przyniosły reaktywację wynajmu długoterminowego, po okresie kryzysu gospodarczego, kiedy użytkownicy zdecydowanie chętniej wybierali leasing. Kredyt w przypadku nowych aut niezmiennie ma marginalne znaczenie w finansowaniu, choć na przestrzeni roku widać niewielki wzrost jego udziału.

– Zwiększenie popularności abonamentów na samochody, w stosunku do innych form finansowania, jest spowodowane poprawą sytuacji ekonomicznej nabywców, atrakcyjnymi warunkami cenowymi wynajmu długoterminowego, a także obawami o możliwość wzrostu stawek ubezpieczenia – informuje Michał Knitter.

Odroczony efekt Polskiego Ładu

Jak zauważają eksperci, ważnym czynnikiem, który powoduje roszady w sposobie finansowania jest też utrata przewagi podatkowej przez leasing. Nie jest to świeża sprawa, zmiany weszły bowiem w życie kilka lat temu, ale widać, że dla użytkowników posiadanie auta stopniowo traci sens w przypadku, gdy jego odsprzedaż przed upływem 6 lat od wykupu z leasingu jest opodatkowana i oskładkowana.

W ostatnich 3 miesiącach aż 54 proc. użytkowników, którzy za pośrednictwem platformy zakupili nowe auto, wybrało wynajem długoterminowy. Jest to obecnie najpopularniejsza forma finansowania. Leasing stanowił 42 proc., a kredyt – 4 proc. Rok wcześniej proporcje między wynajmem, a leasingiem były niemal odwrotne: tylko 39 proc. przypadało na abonamenty, a prawie 60 proc. na leasing. Dane te pokazują jak bardzo sytuacja zmieniła się na przestrzeni kilkunastu miesięcy.

Wynajem długoterminowy

Splot korzystnych okoliczności

Abonamenty są obecnie oferowane na atrakcyjnych warunkach, na co wpływ na kilka czynników. – Pierwszym z nich jest spadek cen transakcyjnych nowych aut, co jest spowodowane wyhamowywaniem podwyżek cen katalogowych oraz agresywną polityką rabatową importerów oraz dilerów – wyjaśnia Michał Knitter. Kolejny pozytywny element to obniżka, a następnie stabilizacja w okolicach 5,9 proc. stopy WIBOR, od której zależy rata za auto. Najemcy nowych aut korzystają też z dobrodziejstw matematyki finansowej. Konkretnie chodzi o tzw. wartość rezydualną, która wpływa na to, jak dużą część wartości auta użytkownik pokrywa w racie. – Obecnie rynkowe wskaźniki dla wynajmu są bardzo korzystne – wyjaśnia ekspert.

Podwyżki ubezpieczenia?

Rosnąca popularność wynajmu może też mieć związek z obawami o podwyżki stawek ubezpieczenia. Według danych UFG, wartość wypłaconych z tytułu OC i AC odszkodowań w 2023 r. wzrosła o niemal 2 mld zł, a średnia wartość szkody zwiększyła się o 12 proc. Przypomnijmy, że w przypadku pełnego wynajmu długoterminowego, ewentualną podwyżkę stawek AC/OC pokrywa firma wynajmująca. W koszcie abonamentu zwykle ujęte jest też: serwisowanie pojazdu, opony oraz usługa assitance.

Nie bez znaczenia dla układu sił leasing-wynajem są też kwestie formalne. O ile leasing wciąż wymaga w Polsce podpisania papierowej umowy, to kontrakt wynajmu auta można zawrzeć w pełni elektronicznie.

W kryzysie rządził leasing

Inaczej wybory „wynajem czy leasing” kształtowały się w okresie kryzysu, kiedy większość składowych raty za wynajem działała na niekorzyść najemców. Przede wszystkim ceny samochodów były bardzo wysokie, a polityka rabatowa marek samochodowych była bardzo zachowawcza. W szczytowym momencie, przypadającym na jesień 2022 roku, rynkowe stopy procentowe sięgały 7,5 proc., co dodatkowo podbijało ratę za auto. Jednocześnie nabywcy, działając w warunkach bardzo dużej niepewności związanej z kryzysem, szukali rozwiązań pozwalających na minimalizację raty, a także umożliwiających wycofanie z się z umowy i zwrotu aut w przypadku pojawienia się ewentualnych turbulencji finansowych.

Wynajem długoterminowyCzytaj też:
Jakie samochody naprawdę wybierają Polki?
Czytaj też:
Kolejny gigantyczny „strzał” giganta. Tym razem koncern sprzeda jednej firmie pół miliona aut

Opracował:
Źródło: Carsmile