Na tego Goliata nie znajdzie się żaden Dawid

Na tego Goliata nie znajdzie się żaden Dawid

Dodano: 
Hennessey Goliath 6x6
Hennessey Goliath 6x6 / Źródło: Hennessey
Ekstremalne dzieła motoryzacyjnych pasjonatów fascynowały od zawsze. Na szczęście powstają wciąż nowe, jak Goliath 6x6, Teksańczyków z Hennessey.

Hennessey Goliath 6x6
Jak wspomnieliśmy, powstaną 24 sztuki modelu. Cena Hennessey Goliatha 6x6 wynosi 375 tys. dolarów, które w przeliczeniu na złotówki dają 1 milion i 419 tys. zł.

Hennessey Goliath 6x6
Auto jest potworne, ale potworna jest też moc. Z silnika General Motors o pojemności 6,2 litra w układzie V wykrzesano 715 KM. Maksymalny moment obrotowy wynosi 914 Nm. Danych dotyczących osiągów Hennessey nie podało.

Hennessey Goliath 6x6
Hennessey Goliath 6×6  ma napęd na wszystkie osie, czyli na 6 kół (jak sama nazwa wskazuje) i został zbudowany na wersji Trail Boss Z71 Chevy’ego Silverado. Koła mają po 37 cali, a nadwozie pomalowano na czarno, który jest ulubionym kolorem teksańskich mechaników z Hennessey, jeśli chodzi o radykalne przeróbki pick-upów (taki jest np. F-150 Velociraptor).

Hennessey Goliath 6x6
Tworzenie nowego auta, opartego na Chevrolecie Silverado modelu Hennessey Goliath 6x6, zabrało 10 miesięcy. Powstanie 24 sztuki, które można zamawiać. Pierwszą kupił Bob Berrard, fan szalonych samochodów i właściciel gigantycznej plantacji ziemniaków w stanie Wisconsin.

Hennessey Goliath 6x6
Hennessey to amerykańska firma, z Teksasu, które misją jest robienie samochodów drogich, szokujących świat i wyjątkowych. Nazwa pochodzi od nazwiska założyciela, Johna, który otworzył biznes w 1991 roku. Jej Hennessey Venom GT to auto, które pokonało wszystkie hipersamochody, choć rekord prędkości wynoszący 435 km/h nie został wpisany w Księgę Rekordów Guinnessa. Firma wykorzystuje auta seryjne (głównie amerykańskie: Fordy, Jeepy, Chevrolety, Cadillaki, GMC), po czym przerabia je tak, że nawet twórcy pierwowzorów zbierają szczęki z asfaltu.
Czytaj także:
Kuriozalne monstrum Lotusa. A może hipersamochód przyszłości?

Czytaj także