Rewolucja w Volkswagenie. Motoryzacyjny gigant ogłosił strategię

Rewolucja w Volkswagenie. Motoryzacyjny gigant ogłosił strategię

Volkswagen ID.4
Volkswagen ID.4 / Źródło: Volkswagen
Volkswagen ogłosił strategię na kolejne lata działania. Szef firmy zapowiedział zmiany, jakich jeszcze w firmie nie było. Bez dwóch zdań, czeka nas rewolucja.

Volkswagen postanowił przyspieszyć proces przekształcający go w przedsiębiorstwo oferujące nie tylko samochody, ale i urządzenia oraz usługi oparte na oprogramowaniu. Prezentując strategię „Accelerate” (ang. przyspieszamy), marka odpowiednio wcześnie i konsekwentnie „przygotowuje się do głębokich zmian zachodzących w przemyśle samochodowym”, jak powiedział jej szef.

Volkswagen, równolegle z transformacją ku autom elektrycznym, zamierza teraz przyspieszyć działania w innych dziedzinach kluczowych dla przyszłości – oprogramowaniu w samochodach i cyfrowym usługom dla klientów. Staną się one głównymi kompetencjami przedsiębiorstwa, na równi z produkcją wozów.

Dzięki rozwojowi nowych modeli biznesowych opartych na wykorzystaniu danych, Volkswagen zamierza pozyskać nowych klientów i dodatkowe źródła przychodów. Jeszcze w tej dekadzie marka chce ponadto udostępnić szerokiej rzeszy użytkowników rozwiązania z zakresu jazdy autonomicznej.

– Elektromobilność była początkiem, prawdziwe przemiany dopiero przed nami. Dzięki nowej strategii Accelerate zwiększymy tempo na drodze ku cyfrowej przyszłości – powiedział Ralf Brandstätter, prezes Volkswagena. – W najbliższych latach zmienimy Volkswagena tak mocno, jak nigdy dotąd.

Oprogramowanie główną kompetencją Volkswagena

Tworzenie cyfrowych usług będzie jedną z głównych kompetencji przedsiębiorstwa. Z zapowiedzi wynika, że powstanie cyfrowy ekosystem skoncentrowany wokół użytkownika. Modele z rodziny ID. są jego pionierami. Żeby stworzyć ten ekosystem, Volkswagen powołał już do życia jednostkę projektową ID.Digital, która od lata 2021 roku w 12-tygodniowym rytmie będzie udostępniała zdalne aktualizacje „over the air” (zdalnie, bez wizyty w salonie).

W ciągu całego cyklu eksploatacji samochód będzie więc miał zawsze aktualne oprogramowanie, a dzięki nowym funkcjom będzie się stawał lepszy, tak jak smartfon, który aktualizuje oprogramowanie.

„Już za dwa lata po ulicach ma jeździć ponad 500 tys. aut połączonych z siecią, za których pośrednictwem Volkswagen będzie mógł zbierać opinie użytkowników i uwzględniać je, opracowując nowe funkcjonalności w swoich samochodach”, czytamy w komunikacie VW.

Nowi klienci i dodatkowe źródła przychodów. Skąd?

Dzięki rozwojowi samochodu do postaci produktu bazującego na oprogramowaniu, Volkswagen stworzy podstawy dla powstania nowych modeli działalności biznesowej opartych na wykorzystaniu danych.

Przedsiębiorstwo zamierza generować dodatkowe przychody także w fazie użytkowania samochodu przez klientów – w dziedzinie zasilania aut w energię elektryczną, oferując usługi w zakresie dostaw energii, w zakresie funkcji opartych na oprogramowaniu, które klient będzie mógł zamawiać stosownie do swoich potrzeb, a także w dziedzinie jazdy autonomicznej.

Volkswagen zamierza też znacznie uprościć swoją ofertę. Pojazdy kolejnych generacji będą dostępne w znacznie mniejszej liczbie wersji. Konfiguracja modelu zgodnie z życzeniem klienta nie będzie już dokonywana wyłącznie w chwili zakupu. Użytkownik w każdej chwili będzie mógł na żądanie zamówić daną funkcję korzystając z cyfrowego ekosystemu.

Jasny plan wzrostu rentowności

Aby strategia się ziściła, do 2025 roku Volkswagen zainwestuje około 16 miliardów euro w ważne dla swojej przyszłości rozwiązania z dziedziny pojazdów elektrycznych, hybrydyzacji i cyfryzacji. Dla pokrycia związanych z tym inwestycji koncern w ramach strategii „Accelerate” będzie konsekwentnie zwiększał swoją rentowność. Celem jest osiągnięcie zysku operacyjnego na poziomie co najmniej 6 procent do 2023 roku i trwałe zabezpieczenie go na dalsze lata.

Główny nacisk zostanie położony na wzmocnienie odporności na wahania rynku. W tym celu Volkswagen zamierza do 2023 roku zmniejszyć koszty stałe o 5 procent, zwiększyć wydajność zakładów o 5 procent rocznie i o 7 procent zoptymalizować koszty materiałów.

W Ameryce Południowej i w USA Volkswagen zamierza osiągnąć rentowność jeszcze w bieżącym roku obrachunkowym. W Ameryce Północnej – przy sprzedaży niższej o około 15 procent – już osiąga zyski, w Ameryce Południowej udaje się to nawet przy sprzedaży niższej o 30 procent.

Jeszcze szybszy rozwój elektromobilności

Do 2030 roku udział modeli z wyłącznie elektrycznym napędem w ogólnej sprzedaży marki ma wzrosnąć w Europie do ponad 70 procent – oznacza to jej podwojenie w stosunku do dotychczas planowanego udziału w wysokości 35 procent.

W USA i Chinach Volkswagen chce w tym samym czasie zwiększyć udział aut elektrycznych w swojej sprzedaży do ponad 50 procent. W tym celu każdego roku Volkswagen będzie wprowadzał na rynek jeden nowy model typu BEV (auto wyłącznie elektryczne).

W pierwszej połowie 2021 roku pojawi się ID.4 GTX z napędem na cztery koła, do którego w drugim półroczu dołączy ID.5. Plan wprowadzenia do sprzedaży elektrycznego auta mniejszego niż ID.3, przyspieszono o dwa lata na rok 2025.

Oprócz zwiększenia tempa ofensywy w zakresie samochodów elektrycznych, rozwijana będzie również linia modeli z silnikami spalinowymi. Tak ważne modele, jak Golf, Tiguan, Passat, Tayron i T-Roc będą miały swoich następców. Jak powiedział Ralf Brandstätter „potrzebujemy samochodów spalinowych jeszcze przez pewien czas. Dlatego nasze najważniejsze auta, jako modele nowej generacji, pojawią się także w wersjach hybrydowych plug-in, z elektrycznym zasięgiem wynoszącym do 100 km”.

Kluczowy samochód: Trinity

Wszystkie zamierzenia Volkswagena dotyczące przyszłych rozwiązań staną się po raz pierwszy dostępne dla klientów w jednym aucie w 2026 roku. Zostaną one zastosowane w modelu Trinity, który pod trzema względami wyznaczy wedle zapowiedzi nowe standardy: technologicznym, w zakresie modelu biznesowego 2.0 oraz w dziedzinie nowych procesów produkcyjnych w głównym zakładzie w Wolfsburgu.

Od samego początku Trinity umożliwi jazdę autonomiczną na poziomie 2+, a w dalszej perspektywie: na poziomie 4. – Trinity stanie się dla naszych klientów swoistym wehikułem czasu, który przywróci im wolny czas i oszczędzi stresu. Ta technologia nie może już być tylko przywilejem wybranych, dlatego poprzez masowe zastosowanie sprawimy, że będzie z niej mogło korzystać wielu użytkowników – stwierdził Ralf Brandstätter.

Poczynając od Trinity Volkswagen stworzy dla całego koncernu sieć komunikacji między pojazdami. Będą mogły one na bieżąco wymieniać między sobą informacje – np. na temat sytuacji drogowej, napotkanych przeszkód czy wypadków na drodze. W ten sposób Volkswagen stworzy samouczący się system składający się z milionów pojazdów, z którego zalet skorzystają klienci wszystkich marek koncernu.

Czytaj też:
Nowy Volkswagen ID.4 debiutuje na polskim rynku. Jak ceny?

Źródło: VW
 0

Czytaj także