Na czwartkowym posiedzeniu Komisji Infrastruktury resort Dariusza Klimczaka przedstawił informację na temat szkolenia kandydatów na kierowców oraz kierowców. Propozycję zmian dostosowujących system szkolenia do aktualnych warunków przedstawił wiceminister Stanisław Bukowiec. – Ten rząd nie boi się odważnych decyzji, bezpieczeństwo na drogach jest naszym absolutnym priorytetem – powiedział pełnomocnik rządu ds. przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu.
Ministerstwo Infrastruktury chce zreformować system szkolenia i egzaminowania przyszłych kierowców. Pierwszy etap zakłada uproszczenie egzaminowania i nacisk na umiejętności praktyczne. W obszarze pytań egzaminacyjnych resort zaproponował, aby w Instytucie Transportu Samochodowego powstało centrum egzaminowania, które będzie decydować o pytaniach i przejmie zadania dotychczasowej komisji weryfikującej i rekomendującej ich treść.
Egzamin na prawo jazdy po nowemu. Wiceminister infrastruktury przedstawił szczegóły
– Przy centrum egzaminowania powstanie rada konsultacyjna jako organ doradczy skupiający ekspertów z branży szkoleniowej, egzaminacyjnej i środowisk bezpieczeństwa ruchu drogowego. Pytania będą opracowywane przez specjalistów, testowane pilotażowo, a następnie udostępniane publicznie. Baza pytań stanie się dynamiczna, dostosowywana na bieżąco do zmian prawnych i realiów drogowych – mówił Bukowiec.
– Zreformujemy też sam egzamin teoretyczny, ograniczając liczbę pytań w bazie z obecnych ponad 3,5 tys. do około 1,5 tys. i podnosząc ich jakość. Nowe pytania będą proste i jednoznaczne. Sprawdzą, czy kandydat potrafi przewidywać zagrożenia, podejmować właściwe decyzje i bezpiecznie zachowywać się w realnych sytuacjach drogowych, w tym wobec pojazdów elektrycznych, systemów wspomagania kierowcy oraz rosnącej automatyzacji jazdy – kontynuował wiceminister.
Polska jednym z nielicznych krajów w UE. Koniec z egzaminem na placu manewrowym
W obszarze egzaminu praktycznego zlikwidowana ma zostać część na placu manewrowym dla kategorii B i B1. – Polska jest dziś jednym z nielicznych krajów Unii Europejskiej, który wciąż wymaga zdawania egzaminu na wydzielonym placu – przypomniał Bukowiec. Zdaniem pełnomocnika rządu ds. przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu „manewry pod tzw. linijkę nie mają przełożenia na codzienną jazdę, a te same umiejętności egzaminator może ocenić w ruchu miejskim”.
– Około 30 – 40 proc. kandydatów oblewa egzamin na placu, na etapie, który w minimalnym stopniu koreluje z realnym bezpieczeństwem na drodze. To dysfunkcja, którą należy wyeliminować – przekonywał wiceminister infrastruktury. Jego zdaniem „system szkolenia w Polsce przygotowuje kursantów do zdania egzaminu, a nie do bezpiecznej jazdy i to jest fundamentalny problem, który resort chce rozwiązać”. Trwają prace nad przepisami. Założeniem jest, aby weszły w życie 1 stycznia 2027 r.
Czytaj też:
Balczun o polskim samochodzie elektrycznym. „Zakładamy wypuszczenie trzech modeli”Czytaj też:
Kierowcy stracą ważny przywilej? Nadchodzą duże zmiany w punktach karnych
